Skip to:

List do Rodziców, Opiekunów

i Wychowawców z okazji

Międzynarodowego Dnia Dziecka

Wielce Szanowni Państwo,

zbliża się dzień, który jest dla mnie ważny, tak jak ważny jest dla polskich i nie tylko polskich dzieci. Dzień Dziecka to, tradycyjnie już okazja do obdarowania najmłodszych prezentami, robienia im miłych niespodzianek, poluzowania domowych, bądź szkolnych zasad czy regulaminów. W Dniu Dziecka nie nakazuje się kategorycznie „Sprzątnij pokój!” i raczej unika stawiania jedynek w szkolnych dziennikach. Tego dnia dorośli starają się zrobić co w ich mocy, aby sprawić dzieciom przyjemność.  To bardzo miła tradycja. Pozostają jednak jeszcze 364 dni w roku. Dni, w których również nie wolno nam zapomnieć o najmłodszych. Ani o ich prawach.

Jestem Rzecznikiem Praw Dziecka oraz tatą dwójki  dzieci. Zdaję sobie więc sprawę, że czasem bywa trudno. Trudno, bo przecież my dorośli wstajemy co rano do pracy, dbamy o nasze domy, uprawiamy ziemię, podejmujemy setki wyzwań, generalnie, mamy mało czasu. Biegniemy do swoich zajęć i niekiedy ważność dziecięcych spraw nam umyka. Wydaje nam się czasem, że dzieci, o których bezpieczny byt tak się troszczymy, powinny manifestować na każdym kroku swoją wdzięczność, że powinny absolutnie i bez sprzeciwu we wszystkim nas słuchać i zawsze stosować się do ustalonych przez nas reguł i zasad. W końcu to dla ich dobra, prawda?

Dzieci, Drodzy Państwo, patrzą na nas, słuchają i obserwują.  W pierwszych latach życia są od nas w 100% zależne i nie mogą samodzielnie żyć, uczyć się, pracować. Kierując, już tradycyjnie 1-go czerwca, ten list do Państwa – Rodziców, Opiekunów, Wychowawców – zwracam uwagę na to, jak istotne jest stworzenie dziecku najlepszych z możliwych warunków do bezpiecznego życia i rozwoju.

Dzieci nie robią niczego po to, aby nas dorosłych skrzywdzić, poniżyć czy obrazić. One nas kochają i chcą być takie jak my. Jesteśmy wszak dla nich wzorami. Gdy jednak buntują się przeciw nam, gdy chcą same decydować o sobie i pokazać jakie są już duże i samodzielne, to jasny znak, że nie są z nas zadowolone. Dzieci znanymi sobie sposobami pokazują, że brakuje im naszej uwagi, opieki czy pomocy w trudnych chwilach.  Bądźmy jednak uważni, bo skrzywdzić dziecko możemy nie tylko brakiem miłości i zaniedbaniem, ale także zbyt wielką gorliwością w wychowaniu. Dziecko to człowiek. Podobny do nas pod wieloma względami, ale osobny i niezależny na tyle, na ile pozwala jego wiek, umiejętności i rozwój. Wspomagajmy więc dziecko, ale nie zmuszajmy do licznych zajęć dodatkowych, ponad jego siły. Cieszmy się z jego sukcesów i stwarzajmy warunki dla doskonalenia jego umiejętności. Kochajmy mądrze!

Podczas licznych spotkań z dziećmi, jakie odbywam z najmłodszymi Polakami, zadaję im jedno ważne pytanie: które prawo dziecka jest dla Was najważniejsze? Odpowiedź dzieci jest prawie zawsze taka sama: to prawo wyrażania własnego zdania i do prywatności. Potraktujmy to jako zadanie dla nas dorosłych na ten rok - od 1 czerwca 2015 roku do 1 czerwca 2016. Wsłuchajmy się w słowa dziecka. Podejmijmy z nim dialog. Nie oznacza to, że musimy się zawsze z nim zgadzać czy zawsze ulegać jego prośbie. Twórzmy porozumienie i nie bójmy się usłyszeć głosu najmłodszych. Uczmy ich dialogu, podejmowania decyzji, wyrażania swojego zdania. Tylko tak budujemy najlepsze z możliwych relacji rodzic – dziecko, nauczyciel - uczeń,  wychowawca - wychowanek. Słuchajmy głosu naszych dzieci, prowadźmy z nimi dialog zamiast monologu, budujmy z nimi lepszy świat na co dzień.

Z wyrazami największego szacunku

Marek Michalak

List z okazji Dnia Dziecka (PDF)