Skip to:

- Irena Sendlerowa działała w czasach, kiedy za pomoc drugiemu człowiekowi groziła śmierć. Dziś nie musimy stawać przed takim wyborem, czy jednak robimy wszystko, co możemy? – pytał Rzecznik Praw Dziecka Marek Michalak podczas IV Międzynarodowego Zjazdu Szkół im. Ireny Sendlerowej, który odbywał się w weekend w Gdańsku. - Przesłanie do młodych powinno brzmieć: nawet jeśliby wszyscy odwrócili się od potrzebującego człowieka, to nam nie wolno. Każdy, kto się zajmuje sprawami dzieci, zajmuje się najważniejszymi sprawami na świecie – dodał Marek Michalak.

W dniach 8-10 czerwca to właśnie Gdańsk stał się przestrzenią do rozmów, tworzenia wizji na przyszłość, skupienia się na sylwetce Sprawiedliwej wśród Narodów Świata – a wszystko za sprawą IV Międzynarodowego Zjazdu Szkół im. Ireny Sendlerowej.

- Piękne, wzruszające, refleksyjne, wzmacniające, energetyczne, budzące optymizm wydarzenie. Dziękuję organizatorom i uczestnikom. Życzę odwagi i determinacji we wdrażaniu w życie słów patronki tego roku: „Każdemu tonącemu należy podać rękę” – powiedział M<arek Michalak podsumowując udział w Zjeździe. Rzecznikowi podczas wizyty w Gdańsku towarzyszyły: Janina Zgrzembska, córka Ireny Sendlerowej i Katarzyna Ludwiniak z pierwszej w Polsce szkoły, która dekadę temu przyjęła za patronkę właśnie Irenę Sendlerową.

- Jesteście najlepszym pomnikiem Ireny Sendlerowej, jaki można mieć, nie z kamienia - żywym - powiedziała Janina Zgrzembska do młodzieży zgromadzonej w Teatrze Szekspirowskim. Gościem specjalnym zjazdu była także pisarka Relli Robinson, która jako jedyna z rodziny przeżyła getto warszawskie, a której rodzice do 1939 roku mieszkali w Gdańsku.

- Zacznę od słowa szalom, po hebrajsku to znaczy pokój – powiedziała Relli Robinson, która swoją historię spisała w książce. - Jestem bardzo wzruszona biorąc udział w uroczystości ku czci Ireny Sendlerowej, która była światłem podczas czarnych czasów. Ocalałam dzięki odwadze Polaków takich jak ona – podkreśliła.

W Roku Ireny Sendlerowej, ogłoszonym przez Sejm RP na wniosek Rzecznika Praw Dziecka – świadectwo ocalonej Relli Robinson i niezwykłe przedstawienie wychowanków Bursy Gdańskiej, którzy przypomnieli sztukę „Życie w słoiku” na podstawie oryginalnego scenariusza Normana Conrada z Kansas – było nie tylko wzruszającym przeżyciem, ale też skłaniającym do refleksji nad przesłaniem Ireny Sendlerowej.

Tradycja zjazdów szkół im. Ireny Sendlerowej zrodziła się z pomysłu warszawskich placówek noszących imię Jej imię i Rzecznika Praw Dziecka. Ten szczególny sposób kultywowania pamięci Ireny Sendlerowej upowszechnia i podkreśla cel wychowawczy, jakim jest kształtowanie człowieczeństwa w warunkach wielkich wyzwań, ale również w czasach pokoju. Do Gdańska przyjechali przedstawiciele szkół i placówek edukacyjnych z całego świata.

- Szkoły im. Ireny Sendlerowej to jedna wielka rodzina i stąd nasza obecność, by zobaczyć, poznać się i opowiedzieć o swojej patronce – mówili młodzi ludzie uczestniczący w Zjeździe. Młodzież miała okazję nie tylko do wymiany doświadczeń i zawierania przyjaźni, ale także aktywnie uczestniczyła w debacie o granicach pomagania.