Skip to:

Naczelny Sąd Administracyjny podzielił stanowisko Rzecznika Praw Dziecka zawarte w jego skardze kasacyjnej (sygn. II OSK 1041/18), wniesionej od wyroku WSA w Warszawie z października 2017 r. Wyrokiem tym utrzymano w mocy decyzję Szefa Urzędu ds. Cudzoziemców z grudnia 2016 r. o zobowiązaniu do powrotu czeczeńskiej rodziny – matki z trojgiem dzieci.  

Małoletni przyjechali do Polski w sierpniu 2013 r., kiedy to ich rodzice złożyli wniosek o nadanie statusu uchodźcy, powołując się na niebezpieczeństwa grożące im w kraju pochodzenia. Najstarszy z chłopców miał wówczas 10 lat, młodszy – 8 lat, a najmłodszy – nieco ponad rok. Postępowanie to zakończyło się dla całej rodziny negatywnie – we wrześniu 2015 r. Rada ds. Uchodźców ostatecznie odmówiła udzielenia ochrony międzynarodowej chłopcom i ich matce, nie udzieliła im także zgody na pobyt tolerowany. Rodzina, obawiając się powrotu do Rosji, pozostała jednak w Polsce, ponownie podejmując (jak dotąd bezskuteczne) starania o uzyskanie ochrony w naszym kraju.

W związku z powyższym, w czerwcu 2016 r. właściwy organ Straży Granicznej wszczął postępowanie w sprawie zobowiązania małoletnich i ich matki do powrotu, i po upływie zaledwie miesiąca (w lipcu 2016 r.) wydał wobec nich decyzję powrotową. Co istotne, w toku tego postępowania Straż Graniczna nie dokonała w istocie żadnych czynności pozwalających na ocenę, czy deportacja nie naruszy praw dziecka i nie zaburzy dalszego rozwoju chłopców. Małoletni mieli już wówczas odpowiednio: 13, 11 i 4 lata, a okres ich nieprzerwanego pobytu w naszym kraju zbliżał się do 3 lat.

Matka małoletnich nie zgodziła się z tą decyzją i wniosła od niej odwołanie, podnosząc w nim przede wszystkim, że jej dzieci w pełni zintegrowały się już ze społeczeństwem polskim i mają tu dużo przyjaciół oraz ogromnie obawiają się powrotu do kraju pochodzenia (na potwierdzenie czego dołączyła liczne opinie i zaświadczenia). Szef Urzędu ds. Cudzoziemców – mimo wskazania tych okoliczności w odwołaniu – nie zdecydował się na przeprowadzenie dodatkowych czynności dowodowych, które mogłyby pomóc w zbadaniu sprawy chłopców. W decyzji z grudnia 2016 r. (którą organ utrzymał w mocy wcześniejszą decyzję „powrotową” Straży Granicznej), Szef Urzędu ds. Cudzoziemców wyraził przekonanie, że skoro małoletni dobrze odnaleźli się w społeczeństwie polskim, to niejako tym bardziej poradzą sobie w kraju pochodzenia, a zatem deportacja nie naruszy ich praw.  

Matka małoletnich wniosła od tej decyzji skargę do WSA w Warszawie, uczyniła to jednak po upływie ustawowego terminu, w związku z czym Sąd musiał skargę cudzoziemki odrzucić.

Po kilku miesiącach (w marcu 2017 r.) starsi synowie cudzoziemki skierowali do Rzecznika Praw Dziecka listy, w których opisali swoją sytuację. Bardzo widoczny był w nich z jednej strony – silny lęk odczuwany przez chłopców w związku z koniecznością powrotu, z drugiej zaś – więź nawiązana przez nich z Polską oraz poznanymi tu rówieśnikami. Treść listów oraz ich szczerość przesądziły o tym, że RPD skorzystał w tej sprawie z prawa do wniesienia skargi w wydłużonym, 6-miesięcznym terminie od dnia doręczenia decyzji powrotowej matce małoletnich.

W skardze do WSA w Warszawie, RPD zarzucił decyzji organu II instancji, że ta została wydana bez zbadania rzeczywistej sytuacji chłopców pod kątem przesłanek ewentualnego udzielenia im zgody na pobyt ze względów humanitarnych, z uwagi na możliwość naruszenia – poprzez deportację – ich praw i zaburzenia ich rozwoju psychofizycznego (art. 348 pkt 3 ustawy o cudzoziemcach). RPD podniósł m.in., że Szef Urzędu ds. Cudzoziemców naruszył przy wydaniu decyzji powrotowej art. 7, art. 75 § 1, art. 77 § 1 i art. 80 k.p.a., wydając zaskarżoną decyzję w oparciu o niepełny materiał dowodowy tzn. bez przeprowadzenia wysłuchania dzieci (co w tym przypadku było – zdaniem Rzecznika – konieczne), nie zasięgając opinii biegłego psychologa o stanie psychofizycznym chłopców oraz ich zdolnościach readaptacyjnych w kraju pochodzenia, czy też bez przeprowadzenia choćby wywiadów środowiskowych w szkołach małoletnich.

WSA w Warszawie nie przychylił się jednak do stanowiska RPD, uznając za prawidłowe ustalenia dokonane przez organy administracji oraz sposób, w jaki organy te prowadziły postępowanie powrotowe (wyrok o sygn. IV SA/Wa 1528/17).

Rzecznik Praw Dziecka, w styczniu 2018 r., wniósł od tego wyroku skargę kasacyjną do NSA, podtrzymując swoje dotychczasowe stanowisko, szczegółowo odnosząc się do wyroku Sądu I instancji i zarzucając mu, że wadliwie nie dostrzeżono w nim naruszenia przez organy (zwłaszcza Szefa Urzędu ds. Cudzoziemców) licznych przepisów postępowania, których powstanie miało – zdaniem RPD – istotny wpływ na decyzję tego organu o zobowiązaniu rodziny do powrotu.

29 sierpnia 2018 r., rozpoznając na rozprawie ww. skargę kasacyjną, NSA przychylił się do zarzutów sformułowanych przez RPD. Sąd podkreślił, że organy obu instancji niesłusznie nie przeprowadziły w tej sprawie pogłębionego postępowania dowodowego, które pozwoliłoby na rzeczywistą ocenę, jak deportacja mogłaby wpłynąć na prawa i rozwój chłopców. NSA zaakcentował w ustnych motywach orzeczenia, że RPD miał rację, wskazując, że organy administracji zajęły stanowisko co do tego, że deportacja nie naruszy praw małoletnich bez przeprowadzenia niezbędnych ustaleń w tym zakresie, tzn. niejako „z góry”, biorąc pod uwagę jedynie 3-letni (zdaniem Szefa Urzędu ds. Cudzoziemców – zbyt krótki) pobyt dzieci w Polsce.

Mając to na uwadze, NSA uchylił wcześniejszy wyrok WSA w Warszawie oraz poprzedzającą go decyzję Szefa Urzędu ds. Cudzoziemców o zobowiązaniu rodziny do powrotu. Po sporządzeniu przez Sąd pisemnego uzasadnienia tego orzeczenia, sprawa małoletnich i ich matki zostanie ponownie zbadana przez Szefa Urzędu ds. Cudzoziemców, który będzie musiał uaktualnić swoją wiedzę o sytuacji małoletnich oraz wziąć pod uwagę wskazania i oceny prawne wyrażone przez Naczelny Sąd Administracyjny.

Powyższy wyrok stanowi potwierdzenie tego, że organy administracji (organy Straży Granicznej i Szef Urzędu ds. Cudzoziemców) muszą traktować dzieci jak równorzędne strony postępowania powrotowego (na równi z ich rodzicami), zaś przesłanki dotyczące zabezpieczenia praw dzieci (art. 348 pkt 3 ustawy o cudzoziemcach) są nie mniej ważne niż pozostałe przesłanki udzielenia zgody na pobyt ze względów humanitarnych, które zwykle w większym stopniu dotyczą rodziców małoletnich.

Wydane dziś orzeczenie jest kolejnym (por. wyrok NSA z kwietnia 2017 r., sygn. II OSK 2366/16), w którym NSA przychylił się do stanowiska RPD o konieczności wnikliwego, zindywidualizowanego badania sytuacji małoletnich cudzoziemców przez organy prowadzące postępowania, w których rozpatruje się kwestię udzielenia cudzoziemcom zgody na pobyt ze względów humanitarnych.