Skip to:

Projekt zmian ustawy o prawach pacjenta określający książeczkę zdrowia dziecka jako zewnętrzny dokument medyczny, stanowiący własność rodzica trafił do Sejmu RP. Nowelizacja ustawy o prawach pacjenta i Rzeczniku Praw Pacjenta umożliwi jej wprowadzenie.

O to, by książeczka zdrowia dziecka była dokumentem urzędowym, wchodzącym w zbiór dokumentacji medycznej, od kilku lat czyni starania Rzecznik Praw Dziecka Marek Michalak. W tej sprawie występował m.in. do ministra zdrowia i do sejmowej komisji zdrowia. Przekonywał, że nadanie książeczce zdrowia dziecka rangi dokumentacji medycznej pozwoli na gromadzenie w sposób jednorodny informacji o stanie zdrowia dziecka, przebiegu jego leczenia, szczepieniach, badaniach bilansowych, zabiegach itp. Książeczka ta może pomóc monitorować losy dziecka, m.in. pod kątem zapewnienia mu właściwej opieki medycznej.

Obecnie książeczki zdrowia dziecka są wydawane rodzicom przez niektóre oddziały noworodkowe; ich forma i zawartość są różne, a prowadzenie i wypełnianie nieobowiązkowe dla personelu medycznego. 

Pilną potrzebę wprowadzenia książeczki zdrowia dziecka pokazuje przykład sprzed kilku dni.

-Do jednego z warszawskich szpitali trafiło trzy i pół letnie dziecko w stanie skrajnego wyczerpania – informuje Marek Michalak – matka nigdy nie była z nim u lekarza, ponieważ nie była ubezpieczona i bała się, że będzie musiała płacić za wizyty i ewentualne leczenie. (…) To dobry przykład, by przypomnieć, że w Polsce wszystkie dzieci mają prawo do bezpłatnej opieki medycznej i pokazać, jak ważne jest uszczelnienie systemu, o co od dawna apeluję – tłumaczy Rzecznik Praw Dziecka – Gdy rodzi się dziecko, powinno być ono zgłoszone do lekarza pierwszego kontaktu. Szpital powinien powiadamiać nie tylko urząd stanu cywilnego, ale również przychodnię - wskazaną przez rodzica lub najbliższą miejsca zamieszkania dziecka. Nie można czekać, aż zrobią to rodzice, to powinna być odpowiedzialność państwa.

Należy podkreślić, że w wystąpieniach do Ministra Zdrowia w sprawie książeczki zdrowia Rzecznik wskazywał, że zakres danych, jakie powinny znaleźć się w dokumencie, został wypracowany przez Polskie Towarzystwo Pediatryczne i należy je wykorzystać.  Ponadto, zdaniem Rzecznika, dokument powinien być funkcjonalny, tzn. prosty do wypełnienia dla personelu medycznego (czytelny system skrótów i możliwości zakreśleń) oraz użyteczny dla rodziców (pokazując historię zdrowia dziecka, ułatwi dokonanie oceny skuteczności leczenia, w tym prawidłowości podejmowanych decyzji w zakresie leczenia).

W sytuacjach nagłych dane z książeczki zdrowia mogą być dla personelu medycznego cennym źródłem informacji o dziecku.

Przedstawiony projekt, przewiduje, że Minister Zdrowia określi w drodze rozporządzenia jednolity wzór m.in. książeczki zdrowia dziecka oraz kart przebiegu ciąży i obserwacji porodu. Rozporządzenie, w którym mają znaleźć się wzory dokumentów, minister zdrowia powinien wydać najpóźniej w ciągu sześciu miesięcy.

(PAP/BRPD)