Skip to:

W nawiązaniu do artykułu pt. "Dla dobra dzieci?" , który ukazał się 4 stycznia 2011 roku na łamach "Gazety Wyborczej" informuję i zapewniam, że jestem zdecydowanym przeciwnikiem wszelkich form dyskryminacji. Dowodzą tego podejmowane przeze mnie działania zarówno jako Rzecznika Praw Dziecka, jak też pedagoga i społecznika. Wszelkie formy dyskryminacji dzieci uważam za naganne i niedopuszczalne.

Sytuacja dzieci zakażonych wirusem HIV - w tym ich uczestnictwo w zajęciach edukacyjnych, kulturalnych czy sportowych - jest z pewnością obszarem, który wymaga szczególnej refleksji. W żadnym wypadku nie może być jednak powodem wykluczenia ich z normalnego, codziennego funkcjonowania. Warunkiem właściwego rozwoju dziecka jest przecież jego kontakt z rówieśnikami. Konieczne jest więc podejmowanie i promowanie takich inicjatyw, które zagwarantują im kontakt z rówieśnikami oraz przestrzeganie ich praw. Ważnym elementem budowania normalnych relacji społecznych jest moim zdaniem mądra edukacja, bo tylko ona może zniwelować krzywdzące stereotypy. I na tym właśnie problemie należy skupić wszelkie wysiłki.

Dyskusji na temat funkcjonowania dzieci zakażonych wirusem HIV w środowisku ich zdrowych rówieśników - np. w żłobkach, przedszkolach, sanatoriach czy na placach zabaw - nie powinniśmy rozpoczynać od szafowania stereotypami. Rozmowa na ten niezwykle wrażliwy temat nie może się też odbywać w duchu przeciwstawiania sobie środowisk osób chorych i zdrowych. Efekty przynieść może natomiast szeroka działalność edukacyjna z udziałem instytucji państwowych i organizacji pozarządowych, do której gorąco zachęcam. Uważam, że jakiekolwiek dyskryminowanie dzieci z niepełnosprawnością oraz chorych - w tym zakażonych wirusem HIV - niewątpliwie jest naruszeniem art. 32 Konstytucji RP.

Marek Michalak

Rzecznik Praw Dziecka

W nawiązaniu do artykułu pt. "Dla dobra dzieci?" , który ukazał się 4 stycznia 2011 roku na łamach "Gazety Wyborczej" informuję i zapewniam, że jestem zdecydowanym przeciwnikiem wszelkich form dyskryminacji. Dowodzą tego podejmowane przeze mnie działania zarówno jako Rzecznika Praw Dziecka, jak też pedagoga i społecznika. Wszelkie formy dyskryminacji dzieci uważam za naganne i niedopuszczalne.