Skip to:

Drastyczne wydarzenia mające miejsce w rodzinie zastępczej w Pucku wywołały falę krytyki wobec rodzin zastępczych. Z całą stanowczością podkreślam, iż dramat dzieci z Pucka powinniśmy pojmować jako "wyjątek od zasady". Nie możemy przez pryzmat tych wydarzeń stygmatyzować pozostałych rodzin zastępczych, w których dzieci odnajdują bezpieczeństwo, miłość i ciepło domowego ogniska. Tragiczny los św. pamięci Kacpra i Klaudii nie może poddawać w wątpliwość zasadności umieszczania dzieci w rodzinach zastępczych.

Będąc orędownikiem rodzinnych form opieki zastępczej, w żadnym razie nie zgadzam się z twierdzeniami, iż w obliczu tragedii z Pucka należy rozważyć powrót do instytucjonalnych form opieki nad dziećmi. Uważam, że rodziny zastępcze wykonują bardzo potrzebną, ale i niezwykle trudną misję. Opieka i wychowanie dziecka wymaga bowiem nieustannego reagowania na potrzeby dziecka, a to zmusza rodziców do ciągłego doskonalenia swoich umiejętności i predyspozycji wychowawczych.

Ustawa o wspieraniu rodziny i systemie pieczy zastępczej, która daje prymat w wychowaniu dziecka rodzinom naturalnym, a w przypadku ich niewydolności rodzinom zastępczym, w moim przekonaniu jest najlepszym drogowskazem. System opieki instytucjonalnej winien być ograniczony do niezbędnego minimum. Uważam także, iż potrzeby dziecka oraz starania rodziców zastępczych powinny być należycie zabezpieczone od strony finansowej. Fakt, iż małżeństwo z Pucka wykorzystało świadczenia mające w istocie służyć dzieciom na swoje własne potrzeby, jest nagannym zachowaniem i nie powinno stanowić fundamentu polemiki na temat finansowania rodzin zastępczych.

Stając w obronie prawa dzieci do wychowania w jak najlepszych warunkach, jak najbardziej zbliżonych do naturalnego środowiska rodzinnego, uważam, że konieczne jest wyciągnięcie właściwych wniosków z wypadków w Pucku.

W tym miejscu, biorąc pod uwagę potrzebę rozwijania rodzinnej pieczy zastępczej, apeluję o wytrwałość i odwagę w wychowaniu dzieci, a także w podejmowaniu decyzji o utworzeniu rodziny zastępczej.

Marek Michalak
Warszawa, 25.09.2012

Drastyczne wydarzenia mające miejsce w rodzinie zastępczej w Pucku wywołały falę krytyki wobec rodzin zastępczych. Z całą stanowczością podkreślam, iż dramat dzieci z Pucka powinniśmy pojmować jako "wyjątek od zasady". Nie możemy przez pryzmat tych wydarzeń stygmatyzować pozostałych rodzin zastępczych, w których dzieci odnajdują bezpieczeństwo, miłość i ciepło domowego ogniska. Tragiczny los św. pamięci Kacpra i Klaudii nie może poddawać w wątpliwość zasadności umieszczania dzieci w rodzinach zastępczych.