Skip to:

30 kwietnia po raz trzynasty na całym świecie obchodzony jest Dzień Sprzeciwu Wobec Bicia Dzieci. Ma uświadomić wszystkim dorosłym, jak szkodliwie i destrukcyjne jest stosowanie kar cielesnych. Sporządzony na zlecenie Rzecznika Praw Dziecka raport za 2014 rok bije na alarm – wciąż 61% polskiego społeczeństwa aprobuje przemoc w wychowaniu, a 33% dorosłych uważa, że bicie nikomu jeszcze nie zaszkodziło (badania TNS OBOP 2014).

W Polsce zakaz bicia dzieci regulowany jest Ustawą o przeciwdziałaniu przemocy w rodzinie oraz Kodeksem rodzinnym i opiekuńczym. Nowelizacja z 2010 r. wprowadziła całkowity zakaz stosowania jakichkolwiek kar cielesnych wobec dzieci przez osoby wykonujące władzę rodzicielską oraz sprawujące opiekę lub pieczę nad małoletnim. Zapis ten był wielokrotnie postulowany przez Rzecznika Praw Dziecka.

Rzecznik Praw Dziecka, mając na uwadze wyniki raportu, w październiku 2014 roku zainaugurował kampanię społeczną „Bicie uczy, ale tylko złych rzeczy”. Jej celem jest nagłośnienie problemu przemocy wobec dzieci oraz zmiana postaw społecznych, a tym samym obniżenie poziomu agresji i aprobaty dla stosowania przemocy wobec dzieci.

Światowy Dzień Sprzeciwu Wobec Bicia Dzieci to inicjatywa zapoczątkowana przez amerykańską organizację EPOCH (End Physical Punishment of Children). Do XIX w. w kulturze Zachodu panowało powszechne przekonanie, że dzieci należy dyscyplinować twardą ręką. Bycie dzieckiem oznaczało tyle, co bycie istotą nie w pełni wartościową.

Pierwszą organizacją, która zaczęła walkę z przemocą wobec dzieci, było Towarzystwo Zapobiegania Cierpieniu Dzieci. W 1946 roku po raz pierwszy pojawiło się określenie „syndrom bitego dziecka”. W 1981 roku powstał Komitet Ochrony Praw Dziecka, założony przez dr Marię Łopatkową. W 2000 roku Polska ustanowiła urząd Rzecznika Praw Dziecka, którego zadaniem jest ochrona i propagowanie praw najmłodszych obywateli.

(PAP/BRPD)

Materiały kampanii społecznej "Bicie uczy, ale tylko złych rzeczy"

Bicie po polsku... - podsumowanie badań