Skip to:

Straż Graniczna nie ma prawa ignorować złożonego przez Rzecznika Praw Dziecka żądania wszczęcia postępowania o udzieleniu dziecku zgody na pobyt ze względów humanitarnych – orzekł Szef Urzędu do Spraw Cudzoziemców. Decyzja pozwoli Rzecznikowi pomóc rodzinom, które – wydawałoby się – są już skazane na deportację, ponieważ upłynęły wszystkie terminy do zaskarżenia negatywnej decyzji.

Do Rzecznika Praw Dziecka zwraca się wielu rodziców-obcokrajowców, którzy wraz z małoletnimi dziećmi zagrożeni są zobowiązaniem do powrotu do ojczyzny, często w tereny zagrożone konfliktem zbrojnym. W wielu przypadkach rodziny i dzieci dobrze zaaklimatyzowały się już w Polsce, mają pracę, przyjaciół, traktują Polskę jak dom, a deportacja – również zdaniem psychologów – zagrażałaby pogłębieniem traumy u dzieci.

W ostatnich miesiącach wykorzystując wiedzę, doświadczenie i odpowiednie procedury Rzecznik Praw Dziecka uchronił wiele rodzin od wyjazdu z Polski. Są to trudne sprawy, które tylko z pozoru wydają się podobne. Decyzję o udzieleniu wsparcia RPD podejmuje wyłącznie w sytuacji, gdy z analiz dokumentacji prawnej faktycznie wynika, że deportacja narusza prawa małoletnich.

Jedna z ostatnio prowadzonych spraw porządkuje relacje na linii RPD - Straż Graniczna. Zdaniem RPD jej rozstrzygnięcie powinno zapobiec w przyszłości niezgodnym z prawem rozstrzygnięciom.

Rodzina państwa L. (ojciec, matka oraz syn) przyjechała do Polski z Ukrainy (Donbas) i zwróciła się o udzielenie ochrony międzynarodowej. Postępowanie zakończyło się negatywnie, podobnie jak wszczęte później postępowanie o zobowiązanie rodziny do powrotu do kraju pochodzenia (postępowanie deportacyjne). W chwili, gdy sprawa została zgłoszona do BRPD upłynął wydłużony (6-miesięczny) termin do złożenia przez RPD skargi do sądu administracyjnego na ostateczną decyzję deportacyjną wydaną dziecku. W związku z tym, aby zmotywować Straż Graniczną do ponownej oceny, czy wydalenie chłopca nie naruszy jego praw i nie zaburzy jego rozwoju, RPD zwrócił się do Komendanta Nadwiślańskiego Oddziału SG, na podstawie art. 10 ust. 1 pkt 5 naszej ustawy z wnioskiem wszczęcia odrębnego postępowania o udzielenie dziecku zgody na pobyt ze względów humanitarnych.

Straż Graniczna, która po raz pierwszy otrzymała takie pismo Rzecznika (sformułowane na tej podstawie prawnej) uznała je za niewiążącą prośbę i odmówiła wszczęcia tego postępowania. W odpowiedzi Rzecznik złożył zażalenie, wskazując, że organ nie ma prawa ignorować złożonego przez RPD żądania wszczęcia postępowania i jest zobowiązany takie postępowania wszcząć, zebrać materiał dowodowy, wydać decyzję.

Szef Urzędu do Spraw Cudzoziemców, do którego trafiło zażalenie RPD, w pełni podzielił stanowisko Rzecznika. Organ zgodził się, że Straż Graniczna nie miała prawa odmówić wszczęcia postępowania, ponieważ była związana żądaniem Rzecznika, zaś postanowienie wydane przez Komendanta jest obarczone wadą rażącego naruszenia prawa.

W opinii Marka Michalaka to bardzo ważne rozstrzygnięcie, ponieważ pozwoli „chronić” Rzecznikowi rodziny, które – wydawałoby się – są już skazane na deportację, ponieważ upłynęły wszystkie terminy do zaskarżenia negatywnej decyzji.

- Żądanie wszczęcia postępowania o pobyt humanitarny to bardzo ważny instrument zwłaszcza w sprawach rodzin, którym wiele lat wcześniej wydano decyzje deportacyjne, które jednak nie zostały wykonane. Dzieci cudzoziemców w międzyczasie dorastały w Polsce. Co za tym idzie, z każdym miesiącem ich pobytu w naszym kraju ew. wydalenie silniej zagrażało ich prawom i rozwojowi – podkreśla Rzecznik.

Postępowanie w sprawie rodziny Państwa L. będzie ponownie przeprowadzone przez Straż Graniczną.