Skip to:

Przy okazji wizyty w Kijowie Rzecznik Praw Dziecka Marek Michalak udzielił wywiadu tygodnikowi "Ukraiński Tydzień". Zapraszamy do zapoznania się z zapisem rozmowy o prawach dziecka, mądrym wychowaniu i prawidłach Janusza Korczaka.

wersja internetowa wywiadu

wersja papierowa

Tłumaczenie na język polski wywiadu Rzecznika Praw Dziecka Marka Michalaka dla tygodnika "Ukraiński Tydzień":

Ukraiński Tydzień: Szanowny Panie, w ciągu ponad 20 lat pracy z dziećmi zauważył Pan zmiany w ich rozwoju? Czy za ten czas zmieniło się podejście do wychowania dzieci, modele relacji dziecko-rodzic w Polsce i jak to wpłynęło na rozwój dzieci?

Rzecznik Praw Dziecka Marek Michalak: Ostatnie 20 lat to faktycznie okres wielu zmian. W Polsce to okres intensywnej transformacji, totalnej zmiany świadomości w rozumieniu praw człowieka, w tym praw dziecka. Czy dzieci się zmieniły ? Myślę, że bardziej zmieniło się ich otoczenie, w tym świat ludzi dorosłych. Przyszedł czas, że zgodnie z koncepcją pedagogiczną Janusza Korczaka, który jest wielkim patronem tego roku, coraz częściej widzimy w dziecku człowieka tu i teraz, nie zadatek na człowieka, na przyszłego obywatela. To wielki skok cywilizacyjny w stereotypowym myśleniu świata ludzi dorosłych. Oczywiście takie patrzenie na dziecko i jego sprawy zmienia myślenie o nim i jego wychowywanie. Dziecko jest podmiotem, więc należy respektować jego indywidualność. Należy liczyć się z jego uczuciami, z jego prawami, szanować jego godność. W 1997 roku instytucja Rzecznika Praw Dziecka została zagwarantowana odpowiednim zapisem w Konstytucji. W 2000 roku polski Parlament uchwalił ustawę o Rzeczniku Praw Dziecka, po czym uchwałą Sejmu popartą uchwałą Senatu potwierdzono wybór pierwszego konstytucyjnego dziecięcego obrońcy. W 2008 roku, następnie w 2009 przyznano Rzecznikowi bardzo szerokie kompetencje procesowe i kontrolne. W 2010 roku wprowadzono w Polsce jednoznaczny zakaz bicia dzieci. Te 20 ostatnich lat to czas bardzo intensywnej emancypacji dzieci, ale należy tutaj także zauważyć, że z pełnym poszanowaniem praw ich rodziców. Jestem przekonany, że to właściwy i dobry dla dzieci i całego społeczeństwa kierunek przemian. Każdy człowiek w swoim kraju i na świecie musi czuć, że jest człowiekiem, obywatelem, a jego prawa są bezwzględnie przestrzegane. A kiedy nie są to jest instytucja wewnętrznej kontroli, która niezależnie i bezstronnie a jednocześnie kompetentnie podejmie właściwa interwencję. Dzieciom taka ochrona i pomoc jest szczególnie potrzebna.

Ukraiński Tydzień: Proszę przedstawić główne kierunki Pańskiej działalności na stanowisku Rzecznika Praw Dziecka? W jaki sposób dziś są łamane prawa dziecka w Polsce?

Rzecznik Praw Dziecka Marek Michalak: W 2008 roku, kiedy przedstawiałem swoja koncepcję sprawowania urzędu Rzecznika Praw Dziecka zwróciłem szczególna uwagę na następujące obszary zagadnień związanych z dziećmi:

  • walka z przemocą i konieczność wprowadzenia w Polsce całkowitego zakazu bicia dzieci (to się udało w 2010 roku),

  • profilaktyka zdrowotna i dostępność do służby zdrowia,

  • bieda i obszary ubóstwa dzieci w Polsce,

  • edukacja w zakresie praw dziecka i dostępność dzieci do swojego Rzecznika.

    Te ponad 3 lata, kiedy pełnię urząd Rzecznika Praw Dziecka to: blisko 75 tys. interwencji indywidualnych, blisko 400 propozycji rozwiązań o charakterze systemowym, udział w blisko 500 postępowaniach sądowych, spotkania bezpośrednie z ok. 100 tys. dzieci, blisko 400 udzielonych patronatów honorowych, wiele tysięcy przebytych kilometrów do miejsc, gdzie są dzieci lub gdzie poruszane są ich problemy.

    Ukraiński Tydzień: Czy wprowadzenie Telefonu Zaufania Rzecznika Praw Dziecka w Polsce okazało się skuteczne? Czy przy jego pomocy udało się uniknąć sytuacji kryzysowych bądź zmienić na lepsze przestrzeganie praw dziecka?

    Rzecznik Praw Dziecka Marek Michalak: Uruchomienie ogólnopolskiej darmowej dla dzieci linii Dziecięcego Telefonu Zaufania było jednym z moich priorytetów. To jest bardzo ważny i poważny projekt. Oceniam, że niezwykle potrzebny. Istnienie tego numeru i możliwość szybkiej konsultacji i pomocy pomogło uniknąć wielu dziecięcych nieszczęść. Telefon dzwoni niemal non stop. Dzieci mają wiele problemów i przemyśleń, z którymi same sobie często nie radzą.

    Ukraiński Tydzień: Jak wygląda sytuacja z przestrzeganiem praw dziecka Polsce i na świecie?

    Rzecznik Praw Dziecka Marek Michalak: Wiele mamy jeszcze do zrobienia w skali mikro i makro. Większość państw ratyfikowała Konwencję o Prawach Dziecka, jednak sytuacja dzieci jest różna. Są części świata, gdzie dzieci umierają z głodu, biorą udział w działaniach zbrojnych, pracują ponad swoje siły. Należy o tym pamiętać i się temu przeciwstawiać. W Polsce sytuacja dzieci wygląda coraz lepiej. Prawodawstwo polskie jest coraz bardziej przyjazne dzieciom, nie rozbieżne z zapisami Konwencji o Prawach Dziecka. 2 maja 2012 roku polki Rząd wyraził zgodę na wycofanie zastrzeżeń do wspomnianej Konwencji, o co wnioskowałem od pierwszych dni po objęciu urzędu. Instytucja Rzecznika Praw Dziecka jest najwyżej, bo konstytucyjnie, umocowanym organem kontroli państwa, co daje realne możliwości występowania w sprawach dzieci. O pomoc Rzecznika dzieci mogą prosić bezpośrednio, bez udziału osób dorosłych, nawet prawnych opiekunów. Kolejne przepisy prawne coraz lepiej chronią interesów najmłodszych obywateli.

    Są jednak jeszcze dziedziny życia, które należy poprawiać i ulepszać. Należy wprowadzać i rozwijać działania w zakresie profilaktyki zdrowotnej - złożyłem propozycję stworzenia systemu corocznego obowiązkowego badania każdego dziecka przez lekarza pediatrę. Należy podejmować inicjatywy na rzecz podnoszenia kompetencji rodzicielskich w zakresie rozpoznawania i adekwatnego reagowania na potrzeby dzieci. Wielkim problemem jest sytuacja dzieci, kiedy rodzice podejmują decyzję o rozwodzie. Często zapominają wtedy, że to dorośli maja prawo przerwać swój związek małżeński, ale z dziećmi nie ma rozwodów. Dzieci mają prawo do kochania i kontaktów z obojgiem rodziców.

    Ukraiński Tydzień: Na Zachodzie jeszcze kilka pokoleń wcześniej rękoczyny wobec dzieci były postrzegane wyłącznie jako metoda wychowawcza. Teraz sytuacja uległa kompletnej zmianie. Czy dzieci w Polsce są bite? Dlaczego nie wolno bić dzieci?

    Rzecznik Praw Dziecka Marek Michalak: Jak już wspomniałem od 1 sierpnia 2010 roku w Polsce obowiązuje bezwzględny i całkowity zakaz bicia dzieci. Jestem jego gorącym zwolennikiem - nie tylko jako Rzecznik Praw Dziecka, ale jako pedagog i ojciec. Uważam, że każdy człowiek, w tym każde dziecko ma prawo do życia bez przemocy i złego traktowania. Wprowadzenie zakazu bicia dzieci to ogromny, konieczny krok do przodu. To zaowocuje kiedyś pozytywnie, gdy w życie wejdzie pokolenie wychowane bez bicia. Egzekwując cokolwiek od dziecka, wcale nie musimy używać przemocy. Dziecko ma prawo do szacunku tak samo, jak my dorośli. Bijąc dzieci, często idziemy na skróty, zapominając, że odbiera to nam autorytet, a dziecku często chęć życia, że wychowujemy w ten sposób człowieka sfrustrowanego, który innym tę frustracje będzie oddawał. Psychologowie potwierdzają, że to bici biją najczęściej. Sam zapis prawny to jednak nie wszystko. Musimy jeszcze uwierzyć w to, że wychowywanie dzieci bez używania kar cielesnych to możliwa, dobra i skuteczna metoda. Po roku obowiązywania zakazu zleciłem przeprowadzenie badań opinii społecznej i proszę sobie wyobrazić, że przyzwolenie dla bicia dzieci w Polsce spadło o 9 %. Nadal ono sięga 69 %, ale wreszcie spada i jestem przekonany, że Rok Janusza Korczaka będzie służył tej tendencji spadkowej. To już jest pewien sukces edukacyjny. Optymistyczne jest także to, że więcej ludzi zaczęło się interesować losem dzieci, interweniują sąsiedzi, widoczna jest ludzka wrażliwość. Bardzo ważną rolę odgrywają w tym profilaktyczne kampanie społeczne, które zapobiegają krzywdzie dziecięcej. Bardzo mnie cieszą, odważne, indywidualne wypowiedzi ludzi, którzy mówią: ja wychowuję dziecko bez bicia i jestem z tego dumny. Należy jednak pamiętać, że, musimy znaleźć dla dziecka więcej czasu, musimy z nim więcej rozmawiać.

    Ukraiński Tydzień: Niemiecki psychiatra dziecięcy, Michael Winterhoff, w swojej książce "Dlaczego nasze dzieci stają się tyranami, czyli o likwidacji dzieciństwa" przedstawia model partnerskich stosunków pomiędzy rodzicami a dziećmi jako błędny, prowadzący do zaburzeń w psychice dziecka oraz problemów rozwojowych. Jednocześnie, mówił też Pan o tym, że jednym z grzechów głównych rodziców wobec dzieci jest to, iż ci pierwsi dość rzadko się interesują zdaniem swego dziecka. Jak rodzice mają dotrzymać tej równowagi pomiędzy potrzebą i życzeniem dziecka a srogością i autorytetem rodzica, koniecznej dla ich dobrego wychowania?

    Rzecznik Praw Dziecka Marek Michalak: Autorytetu rodzica nie powinno budować się srogością a miłością, szacunkiem i zrozumieniem wzajemnych potrzeb. Nie zachęcam do oddania dziecku prawa do decydowania naszą codziennością, ale do wsłuchania się w jego przemyślenia, jego głos, jego pragnienia. W ostateczności i tak decyzje podejmuje dorosły - ten który jest w stanie wziąć za nie odpowiedzialność, ale ze świadomością i zrozumieniem potrzeb dziecka. Dziecko do prawidłowego rozwoju nie potrzebuje kija, czy pasa, ale potrzebuje miłości i zrozumienia ze strony swoich rodziców i opiekunów. Jak powietrza potrzebuje czasu mu poświęcanego. Mądre wychowanie to dawkowanie w nieograniczonych ilościach witaminy "M" - tj. miłości, poświęcanie czasu i stawianie możliwych i jasnych do zrozumienia granic. Odnosząc się wprost do postawionego pytania, z pełną odpowiedzialnością stwierdzam, że wychowywanie człowieka (przypominam - dziecko to też człowiek) w duchu poszanowania jego praw, jego godności, jego podmiotowości może jedynie niwelować ewentualne problemy i zaburzenia a nie je rozwijać i potęgować.

    Ukraiński Tydzień: Wiele współczesnych rodziców są rozkojarzeni i niepewni co do tego, jak poprawnie chować swe dzieci. Co mógł by Pan radzić dzisiejszym rodzicom? Czy warto chować dzieci, kierując się intuicją czy tez jakąś metodyką? Jakie metodyki by Pan radził?

    Rzecznik Praw Dziecka Marek Michalak: Należy umiejętnie korzystać z posiadanej literatury - nie wszystkie pozycje dostępne na rynku są właściwe. Trzeba wykazać tutaj dużo krytycyzmu i zdrowego rozsądku. Polecam Janusza Korczaka - mądry i rozumiejący potrzeby dziecięce Miejmy jednak świadomość, że nie ma jednej konkretnej recepty na wychowanie dziecka. Każde dziecko jest inne, ma inny temperament, osobowość. Ale znajdźmy wspólny mianownik dla potrzeb wszystkich dzieci - to prawo dziecka do szacunku, potrzeba dziecka by być kochanym, szanowanym, wysłuchanym, zaopiekowanym. Stosowanie przewagi siły nigdy nie jest dobrym rozwiązaniem.

    Ukraiński Tydzień: Czy trzeba przedstawiać dzieciom konkretne wzorce zachowań, czy warto też zachęcać je do współtworzenia reguł?

    Rzecznik Praw Dziecka Marek Michalak: To my sami sobą dajemy dzieciom pierwszy i najmocniejszy punkt odniesienia. Musimy być świadomi, że dzieci są bacznymi obserwatorami naszych zachowań - i tych oficjalnych i tych ukrytych. Jeśli pozwolimy dziecku na dyskusje, zgłaszanie swoich propozycji, współtworzenie rzeczywistości to idziemy w kierunku wychowywania człowieka kreatywnego, ciekawego świata. Jeśli będziemy wszystko narzucać, egzekwować przemocą i oczekiwać bezwzględnego posłuszeństwa to musimy być świadomi, że niszczymy w dziecku jego naturalność i wcześniej wymienione cechy oraz nie wychowamy człowieka asertywnego. Nasze dziecko może być wówczas bardzo uległe, albo bardzo agresywne, czyli albo da się krzywdzić, albo będzie krzywdzić innych.

    Ukraiński Tydzień: W jakim wieku kształtuje się ludzka osobowość i jak mają postrzegać dziecko dorośli? Gdzie leży granica pomiędzy ukierunkowaniem rozwoju osoby a szacunkiem do praw dziecka? Czy zawsze rodzice wiedzą, co jest dla dziecka lepsze? I czy zawsze dzieci wiedzą, co jest dla nich lepsze?

    Rzecznik Praw Dziecka Marek Michalak: Psychologowie mówią, że wychowanie dziecka należy podjąć na 20 lat przed przyjściem jego na świat. Prawa dziecka, w tym prawa człowieka należy szanować na każdym etapie rozwoju człowieka. Powiem więcej - prawa człowieka rozpoczynają się od praw dziecka. I nigdy nie jest inaczej.

    Ukraiński Tydzień: Dość często rodzice dyskutują o wychowaniu dzieci "na odległości" o wiele lepiej niż bezpośrednio w trakcie zaistniałej sytuacji krytycznej. Co by Pan radził stosować rodzicom w takich sytuacjach? O czym nigdy nie warto zapominać?

    Rzecznik Praw Dziecka Marek Michalak: Nie da się wychować dziecka na odległość. Człowiek potrzebuje kontaktu z drugim człowiekiem. Dziecko potrzebuje czasu na obserwację, zrozumienie, dopytanie. Potrzebuje miłości, ciepła i akceptacji. Tego na odległość nie da się wypełnić. Przypominam, że przed problemami wychowawczymi nie da się uciec, schować i przeczekać. Należy je podejmować i rozwiązywać, należy podejmować dialog - nie monolog. My - dorośli, uwielbiamy przemawiać do dzieci, wydawać polecenia i egzekwować ich wykonanie. Dialog nie na tym polega. Należy rozmawiać, dać się wypowiedzieć drugiej stronie. Nie patrzeć na nią z góry, ale prosto w oczy. Przy dziecku należy przykucnąć czy przyklęknąć. To też czas na wzajemną naukę kultury dyskusji, asertywnego wyrażania swoich przemyśleń i oczekiwań.

    Ukraiński Tydzień: W naszym kraju kwestia wtrącania się państwa w proces wychowania dziecka w sposób nieodpowiedni budzi wiele dyskusji. Jak szeroki, wg Pana ma być zasięg pełnomocnictwa państwa w rodzicielski proces wychowawczy?

    Rzecznik Praw Dziecka Marek Michalak: Im mniej państwa w życiu prywatnym jego obywateli to tym lepiej. To złota zasada. Są jednak sytuacje, w których instytucje państwowe muszą reagować. Tak jest w sytuacji, kiedy wyrządzana jest krzywda dziecku. Państwo powinno zawsze upomnieć się za przestrzeganiem praw każdego człowieka, szczególnie tego słabszego i bezbronnego.

    Ukraiński Tydzień: Proszę wymienić podstawowe błędy wychowawcze współczesnych rodziców. Czy 20 lat temu były one odmienne od dzisiejszych?

    Rzecznik Praw Dziecka Marek Michalak: Większość błędów wynika z braku czasu poświęcanego sobie wzajemnie. Myślę, że kiedyś ludzie więcej ze sobą rozmawiali. Spotykali się codziennie przynajmniej przy stole, podczas posiłku. Dzisiaj obserwuje, że nie w każdym domu jest stół, za to w każdym jest telewizor. Przy telewizorze ciężko jest podejmować dialog. Ludzie nie patrzą sobie prosto w oczy.

    Ukraiński Tydzień: Czy na miejscu, wg Pana, jest omawianie z dziećmi pytań "dorosłych"? Wiele współczesnych rodziców tłumaczą to jako okazanie szacunku wobec dziecka.

    Rzecznik Praw Dziecka Marek Michalak: Uważam, że z dziećmi można i trzeba rozmawiać. Trudnych tematów nie powinno się omijać, ale należy je podejmować z wyjątkowa wrażliwością dla wieku i możliwości percepcyjnych dziecka.

    Ukraiński Tydzień: Czy dziecko może uczęszczać na wystawy sztuki współczesnej, tematem których jest seksualność (inny przykład - kino czy telewizja)? W krajach zachodnich byłam świadkiem wizytacji dzieci na podobnych wystawach, zaś w Ukrainie istnieją ograniczenia wiekowe przy wejściu na wystawę tego typu. Co Pan sądzi na ten temat?

    Rzecznik Praw Dziecka Marek Michalak: Należy dzieci chronić przed treściami dla nich szkodliwymi - i to w przestrzeniu publicznej, jak i domowej. Jestem zwolennikiem stosowania ograniczeń wiekowych i nieuchronnych konsekwencji wobec osób, które dzieci demoralizują.

    Marek Michalak - od 2008 roku Rzecznik Praw Dziecka RP, w okresie 2011-2012 Przewodniczący Europejskiej Sieci Rzeczników Praw Dziecka ENOC, Kanclerz Międzynarodowej Kapituły Orderu Uśmiechu, Członek Komitetu Rozwoju Człowieka Polskiej Akademii Nauk, pedagog specjalny, socjoterapeutka, ojciec dwójki dzieci ( 9-letniej Julii i 4-letniego Miłosza), 21 lat pracował jako wychowawca i terapeuta z dziećmi z rodzin dysfunkcyjnych i ich rodzicami, inicjator ogłoszenia roku 2012 Rokiem Janusza Korczaka, inicjator III protokołu opcjonalnego do Konwencji o Prawach Dziecka ONZ, laureat wielu nagród i wyróżnień krajowych i międzynarodowych.

  • Przy okazji wizyty w Kijowie Rzecznik Praw Dziecka Marek Michalak udzielił wywiadu tygodnikowi "Ukraiński Tydzień". Zapraszamy do zapoznania się z zapisem rozmowy o prawach dziecka, mądrym wychowaniu i prawidłach Janusza Korczaka.