Skip to:

Sposób funkcjonowania rodzin zastępczych oraz jakość udzielanego im wsparcia wymaga pilnych działań zaradczych – uważa Rzecznik Praw Dziecka.
 
Marek Michalak w wystąpieniu do Minister Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej Elżbiety Rafalskiej wskazuje, że obecny stan rzeczy powoduje, że rozwój rodzinnych form pieczy zastępczej następuje zbyt wolno w stosunku do potrzeb.
 
- Skutki braku właściwych decyzji i działań ze strony dorosłych ponoszą dzieci – podkreśla.
 
Jako dowód alarmującej sytuacji systemu pieczy zastępczej w Polsce wskazuje raport Najwyższej Izby Kontroli.
 
Rzecznik Praw Dziecka po raz kolejny zwraca uwagę, że niedopuszczalne jest umieszczanie małych dzieci w instytucjonalnej pieczy zastępczej wbrew przepisom. Wskazuje także na niewystarczającą liczbę rodzin zastępczych, w szczególności rodzin zawodowych pełniących funkcję pogotowia rodzinnego i  rodzin specjalistycznych. W efekcie małe dziecko pozbawione opieki rodziny biologicznej może trafić do formy pieczy zastępczej, która nie będzie w stanie zaspokoić jego indywidualnych potrzeb.
 
Zdaniem Marka Michalaka problemem jest także organizacja i zakres wsparcia dla rodzin zastępczych już funkcjonujących. Najwyższa Izba Kontroli dostrzegła trudności w pozyskiwaniu rodzin zastępczych niezawodowych i zawodowych, wynikający m.in. z niedostatecznego wsparcia dla rodziców zastępczych. Zarówno Rzecznik Praw Dziecka jak i NIK podkreślają potrzebę zapewnienia rodzinnym formom pieczy zastępczej większego dostępu do specjalistów (pedagogów, psychologów i terapeutów) oraz leczenia specjalistycznego dla dzieci pozostających pod ich opieką.
 
Rzecznik pyta również Elżbietę Rafalską o wyniki badania MRPiPS, którego celem miało być zdiagnozowanie stanu deinstytucjonalizacji pieczy zastępczej. Resort miał rozpocząć badanie na początku 2017 r.