Zdrowie dzieci. Kluczowa jest wiedza

klocki z ikonami zdrowia

Aktywni w chorobie przewlekłej. To temat debaty Medycznej Racji Stanu, w której Rzeczniczkę Praw Dziecka reprezentowała Katarzyna Skrętowska-Szyszko, dyrektorka Zespołu Zdrowia i Spraw Socjalnych Biura RPD.

Wydarzenie 20 maja zorganizowano w ramach kampanii „Liczymy się z naszym zdrowiem”.

Kompleksowe i systemowe rozwiązania

Wśród osób w wieku produkcyjnym jedna na cztery choruje na przynajmniej dwie choroby przewlekłe. Według ekspertów, nieprzestrzeganie zaleceń terapeutycznych to cichy kryzys europejskich systemów zdrowia, który powinien stać się jednym z priorytetów dla zdrowia publicznego w Polsce i w UE. Dlatego konieczne jest wdrożenie kompleksowych rozwiązań w obszarze edukacji w programach kształcenia lekarzy, farmaceutów i pielęgniarek oraz edukacji społecznej od poziomu szkolnego.

Wyzwanie dla opieki zdrowotnej

Choroby przewlekłe są wyzwaniem dla systemów opieki zdrowotnej w całej Europie ze względu na dużą populację chorujących, drogie terapie i długi czas finansowania leczenia. Katarzyna Skrętowska-Szyszko podkreśliła, że dzieci cierpiące na choroby przewlekłe mają nie tylko obniżony komfort życia, ale niejednokrotnie są wykluczane społecznie, wyłączane z dodatkowych zajęć i aktywności.

Przedstawicielka Rzeczniczki Praw Dziecka wyraziła nadzieję, że edukacja zdrowotna stanie się obowiązkowym przedmiotem szkolnym. Wskazała, że w przypadku leczenia dzieci istotną rolę odgrywają ich rodzice i opiekunowie, którzy w dużej mierze odpowiadają za ten proces. To na nich ciąży m.in.  obowiązek przekazania specjaliście wszystkich istotnych danych o stanie zdrowia i dotychczasowym procesie leczniczym.

Wyzwanie: cyfryzacja

W kontekście obiegu informacji o małoletnim pacjencie, niezwykle istotny jest proces cyfryzacji w ochronie zdrowia. Czyli, by dane niezbędne do zapewnienia skutecznego i bezpiecznego procesu leczniczego były dostępne osobie prowadzącej leczenie. Pozwoliłoby to unikać sytuacji, gdy rodzic organizuje dziecku leczenie równolegle w kilku podmiotach leczniczych na to samo rozpoznanie, nie przekazując przy tym informacji o leczeniu farmakologicznym dziecka u każdego z lekarzy. To naraża małoletniego na nieskuteczne leczenie oraz ryzyko niekorzystnych interakcji pomiędzy lekami.