O barierach w dostępie dzieci i młodzieży do opieki psychologicznej, psychiatrycznej dyskutowano podczas posiedzeniu Komisji Ekspertów ds. Ochrony Zdrowia Psychicznego przy Rzeczniku Praw Obywatelskich.
W wydarzeniu 4 czerwca Rzeczniczkę Praw Dziecka reprezentowała Katarzyna Skrętowska-Szyszko, dyrektor Zespołu Zdrowia i Spraw Socjalnych Biura RPD.
Wyzwania i pomoc
Główne problemy dotyczące opieki psychologicznej i psychiatrycznej to braki kadrowe, długi czas oczekiwania na pomoc, niedostateczne finansowanie psychiatrii dziecięcej oraz zaniedbywanie roli szkół w profilaktyce i wczesnym wsparciu.
Katarzyna Skrętowska-Szyszko przypomniała o projekcie, przygotowanym m. in. przez RPD we współpracy z organizacjami młodzieżowymi i osobami młodymi, dotyczącym umożliwienia korzystania z pomocy przez małoletniego w kryzysie zdrowia psychicznego także bez zgody rodzica, przedstawiciela ustawowego. Zaapelowała do zebranych o jego wsparcie.
Model opieki psychiatrycznej
Podczas komisji zwrócono uwagę na wdrażany od pięciu lat model opieki psychiatrycznej oparty na trzech poziomach referencyjnych, obejmujący w założeniu całe środowisko dziecka – rodzinę i szkołę. Dzięki ośrodkom środowiskowym unika się części hospitalizacji, a większość pracy opiera się na działaniach psychospołecznych, bez konieczności obecności lekarza. Niezwykle istotna jest rola szkoły w diagnozowaniu problemów młodych ludzi, gdyż to tam dzieci spędzają sporą część swojego czasu.
Spójny system finansowania
Środowisku eksperckiemu zależy na spójnym systemie finansowania trzech poziomów referencyjnych. Obecny system utrudnia, a nawet uniemożliwia współpracę ze szkołami, poradniami psychologiczno-pedagogicznymi czy strukturami należącymi do opieki społecznej.
Innym problemem związany jest z nowelizacją rozporządzenia Ministra Zdrowia w sprawie świadczeń gwarantowanych w zakresie opieki psychiatrycznej i leczenia uzależnień. Podmiot leczniczy nie ma już obowiązku organizowania szkoły w oddziale dziennym, jeżeli dziecko może uczęszczać do swojej szkoły i z celów terapeutycznych wynika, że jest to dobre dla dziecka. Zdaniem ekspertów rozwiązanie to jest niekorzystne i wymaga pilnej zmiany.