O obowiązkowej jeździe w kasku dyskutowali przedstawiciele Ministerstwa Infrastruktury i eksperci na posiedzeniu parlamentarnego Zespołu do spraw Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego. Rzeczniczkę Praw Dziecka reprezentowała Katarzyna Kruza z Zespołu Zdrowia i Spraw Socjalnych Biura RPD.
Głos Biura RPD
Podczas posiedzenia 25 lipca 2025 r. Katarzyna Kruza podziękowała wszystkim za przedstawione stanowiska. Wskazała, że żadne nie kwestionuje zasadności używania kasków. Podkreśliła, że głównym celem jest wsparcie bezpieczeństwa dzieci. Zaapelowała o wsłuchanie się w głos lekarzy, zajmujących się urazami po wypadkach na rowerach i hulajnogach.
Przypomniano, że 29 maja 2025 r. odbyło się posiedzenie Krajowej Rady Bezpieczeństwa. Omówiono wówczas kwestię poprawy bezpieczeństwa dzieci i młodzieży w ruchu drogowym i reakcję Rady na raport opublikowany w 2024 r. W dokumencie odnotowano wzrost liczby wypadków, ofiar śmiertelnych i rannych, a także utrzymujący się od 2 lat niekorzystny trend dotyczący liczby wypadków na hulajnogach elektrycznych oraz rowerach, w tym elektrycznych.
Co istotne, sam kask nie zwalnia nikogo z obowiązku rozsądnego korzystania z tych pojazdów. Eksperci kładli nacisk na działania edukacyjne, zwłaszcza w szkołach. Pojawił się postulat podniesienia wieku osób korzystających z hulajnóg elektrycznych.
Sytuacja w szpitalach
Obecny na posiedzeniu prof. Łukasz Rakasz, ordynator Oddziału Neurochirurgii Szpital Dziecięcy przy ul. Nikłańskiej w Warszawie podkreślał, że konsekwencje urazu głowy są bardzo podobne, niezależnie od tego, jakim pojazdem kierowała osoba. Jego zdaniem, używanie kasków nie zabezpieczy w pełni przed skutkami wypadkami, ale może wpłynąć na to, czy lekarz będzie mógł pomóc dziecku.
Prof. dr. hab. n. med. Beata Jurkiewicz, Konsultant Krajowa w Dziedzinie Chirurgii Dziecięcej wskazała, że statystyki są nieadekwatne do tego, co dzieje się obecnie w szpitalach. Nie wszystkie urazy wchodzą do statystyk urazów po wypadkach na rowerze lub hulajnodze, ponieważ poszkodowane dzieci są np. przywożone przez rodziców, a szpitale nie mają obowiązku tak precyzyjnej sprawozdawczości.