Rzeczniczka Praw Dziecka wystąpiła do Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej w sprawie ograniczonego dostępu do świadczeń dla dzieci z rodzin polsko-cudzoziemskich.
– W związku z potrzebą zapewnienia pełnej i skutecznej ochrony praw dzieci będących obywatelami Rzeczypospolitej Polskiej, których jeden z rodziców nie posiada polskiego obywatelstwa, uprzejmie zwracam uwagę na narastający problem ograniczonego dostępu tych dzieci do świadczeń przewidzianych w obowiązującym porządku prawnym – napisała Monika Horna-Cieślak w piśmie z 28 września 2025 r. do resortu rodziny.
Chodzi o niejednorodną interpretację przepisów ustawy o świadczeniach rodzinnych oraz ustawy o pomocy państwa w wychowywaniu dzieci.
Trudności szczególnie uwidaczniają się w sprawach dotyczących rodzin o mieszanym statusie obywatelskim, w których dziecko posiada obywatelstwo polskie, natomiast wnioskujący o świadczenie rodzic – posiada obywatelstwo innego kraju. Problematyczna staje się sytuacja, gdy drugi z rodziców, będący obywatelem polskim, nie może wystąpić z wnioskiem z uwagi na okoliczności losowe, takie jak: śmierć, porzucenie rodziny czy pozbawienie wolności. Często organy administracji traktują status pobytowy rodzica jako przesłankę negatywną, nawet gdy dziecko jest obywatelem Rzeczypospolitej Polskiej i mieszka na terytorium Polski.
Prawo do legalnego wykonywania pracy
Szczególne zastrzeżenia budzi praktyka, zgodnie z którą prawo do świadczeń rodzinnych oraz świadczenia wychowawczego uzależniane jest od statusu pobytowego cudzoziemca wnioskującego o świadczenie, w szczególności od posiadania prawa do legalnego wykonywania pracy na terytorium RP. Kryterium to, choć przewidziane przepisami prawa, prowadzi niekiedy do całkowitego wykluczenia z systemu wsparcia dzieci będących obywatelami Polski, których rodzic lub opiekun – cudzoziemiec – nie posiada określonego typu dokumentu uprawniającego do pracy (np. zezwolenia na pobyt czasowy i pracę).
– Tymczasem, zdolność do wykonywania pracy przez rodzica nie może warunkować prawa dziecka do podstawowego zabezpieczenia socjalnego, jeżeli dziecko jest obywatelem Rzeczypospolitej Polskiej i mieszka w Polsce – podkreśla Rzeczniczka Praw Dziecka.
Wykluczenie i dyskryminacja dzieci
Zdaniem RPD powiązanie prawa do świadczeń z dostępem do rynku pracy może prowadzić do błędnego koła wykluczenia społecznego, zwłaszcza w rodzinach niepełnych, w których to właśnie rodzic nieposiadający określonego typu dokumentu uprawniającego do pracy sprawuje stałą, faktyczną opiekę nad dzieckiem. Z samej treści ustaw, jak i z ich uzasadnień wynika, że beneficjentem świadczeń jest dziecko, a świadczenia mają służyć zaspokojeniu jego podstawowych potrzeb życiowych.
Traktowanie dzieci obywateli polskich w sposób zróżnicowany ze względu na status administracyjny ich rodziców stanowi formę pośredniej dyskryminacji, narusza Konstytucję oraz Konwencję o prawach dziecka. Skutki dyskryminacji obciążają nie rodziców, lecz dziecko.
Usunąć bariery systemowe
Z uwagi na powyższe, Rzeczniczka zwróciła się do resortu rodziny o analizę przepisów pod kątem zapewnienia pełnej ochrony praw wszystkich dzieci posiadających obywatelstwo polskie – niezależnie od statusu pobytowego ich rodziców – oraz o ewentualne podjęcie prac legislacyjnych zmierzających do usunięcia istniejących barier systemowych.