NIK krytycznie o posiłkach w placówkach oświatowych

miski z sałatkami

Jakości posiłków podawanych dzieciom i młodzieży, marnowanie żywności oraz skuteczność programów profilaktycznych związanych ze zdrowym odżywianiem były tematem panelu Najwyższej Izby Kontroli. Rzeczniczkę Praw Dziecka reprezentowała Katarzyna Skrętowska-Szyszko, dyrektorka Zespołu Zdrowia Biura RPD.

Wydarzenie pod hasłem „Zdrowe odżywianie w Polsce tylko na papierze” odbyło się 2 października 2025 r. w siedzibie NIK. Najwyższa Izba Kontroli ujawniła w raporcie znaczące nieprawidłowości w zakresie propagowania i wdrażania zdrowego żywienia w Polsce.

Okazuje się, że choć instytucje publiczne formalnie deklarują działania edukacyjne i programy żywieniowe, to w praktyce nierzadko brakuje spójnej polityki, skutecznego nadzoru oraz realnych efektów.

Nieprawidłowości w szkołach

Ustalenia kontroli NIK, którą objęto m.in. żłobki, przedszkola, zespoły szkolno-przedszkolne, szkoły podstawowe i ponadpodstawowe ujawniły, że w wielu placówkach oświatowych posiłki nie spełniały podstawowych norm żywieniowych. Brakowało warzyw, owoców, nabiału, ryb oraz roślin strączkowych. Często jadłospisy przygotowywane były przez osoby bez odpowiednich kwalifikacji dietetycznych, a kaloryczność i skład posiłków nie były monitorowane.

W wielu szkołach działają sklepiki lub automaty oferujące niezdrowe przekąski i słodzone napoje, pomimo obowiązujących zakazów. Również dostęp do czystej wody pitnej bywa problematyczny. W niektórych placówkach uczniowie mogli korzystać jedynie z wody z kranów w toaletach.

Wynika kontroli pokazały, że edukacja żywieniowa w szkołach była realizowana powierzchownie. Ograniczała się do rozmów i niewielkiej liczby zajęć teoretycznych, bez praktycznych warsztatów czy działań angażujących społeczność.

Dyskusja i ocena działań

Obecny podczas panelu dyskusyjnego przedstawiciel Ministerstwa Zdrowia zwrócił uwagę, że w obecnym stanie prawnym wymóg dostępności wody pitnej nie może być uregulowany w tzw. rozporządzeniu sklepikowym. Wyjaśnił, że tej kwestii nie porusza też ustawa, która określa, co może znaleźć się w rozporządzeniu.

W dyskusji wybrzmiało, że w Polsce jest wiele lokalnych dobrych praktyk i wdrożonych rozwiązań, które pozwalają oferować dzieciom i młodzieży w szkołach pełnowartościowe i dobrej jakości oraz smaczne posiłki, m.in. w Leżajsku, Izabelinie i Rybniku. Dzięki nim nie dochodzi do marnowania żywności.

Wnioski NIK

NIK stwierdził, że w Polsce nadal brakuje kompleksowego, ogólnopolskiego planu profilaktyki nadwagi i otyłości, choć instytucje takie jak NIK wielokrotnie wskazywały na pilną potrzebę jego wprowadzenia. Wcześniejsze kontrole Izby dotyczące dostępności profilaktyki i leczenia otyłości wykazały, że mimo rozwiązań systemowych, ich efektywność i realizacja często pozostają niewystarczające.

Jednym z kluczowych problemów jest brak skutecznego systemu monitorowania i oceny efektów polityki wprowadzania zdrowego odżywiania. W Narodowych Programach Zdrowia nie wskazano wartości bazowych i docelowych dla przyjętych wskaźników, które pozwalałyby na rzetelną ocenę postępów. Również w Ministerstwie Edukacji i Głównym Inspektoracie Sanitarnym nie określono adekwatnych wskaźników dla realizowanych zadań.

Zalecenia NIK

W raporcie Najwyższej Izby Kontroli sformułowano ważne zalecenia na przyszłość, które mają za zadanie poprawić jakość posiłków podawanych dzieciom i młodzieży oraz skuteczność programów profilaktycznych. Dotyczą: ustalenia minimalnych stawek żywieniowych dla placówek edukacyjnych, które uwzględnią konieczność stosowania wysokiej jakości składników, zatrudnienia dietetyków lub specjalistów żywienia w każdej placówce, zapewnienia stałego dostępu do wody pitnej, opracowania kompleksowej strategii żywieniowej na poziomie kraju oraz wzmocnienie systemu monitorowania realizacji przepisów dotyczących żywienia zbiorowego.