Apeluję o zainicjowanie procesu legislacyjnego zmierzającego do kompleksowego uregulowania kwestii cyfrowej pracy dzieci oraz zjawiska sharentingu – podkreśliła w wystąpieniu z dnia 7 października do MRPiPS Rzeczniczka Praw Dziecka.
Monika Horna-Cieślak ponowiła swój apel do Minister Rodziny Pracy i Polityki Społecznej z dnia 15 grudnia 2024 r.
Wystąpienie generalne do MRPiPS dotyczące zjawiska kidsinfluencingu oraz sharentingu
Wsparcie Biura RPD
Rzeczniczka zasugerowała, że pierwszym krokiem mogłoby być powołanie międzyresortowego zespołu roboczego. W jego skład weszliby przedstawiciele ministerstw pracy, cyfryzacji, edukacji i sprawiedliwości, eksperci z zakresu prawa pracy, ochrony praw dziecka i nowych technologii, a także organizacji społecznych i oczywiście osób młodych.
Zadaniem zespołu byłoby analizowanie i identyfikowanie ryzyka związanego z komercjalizacją aktywności dzieci w internecie oraz zjawiskiem sharentingu, przygotowywanie propozycji rozwiązań prawnych i organizacyjnych wzmacniających ochronę dzieci przed wyzyskiem ekonomicznym i naruszeniami prywatności, wspieranie tworzenia i wdrażania standardów dotyczących bezpiecznego angażowania dzieci w działalność cyfrową oraz współpraca z instytucjami edukacyjnymi, organizacjami społecznymi, regulatorami rynku oraz środowiskiem naukowym.
Monika Horna-Cieślak zadeklarowała pełne wsparcie Biura RPD na każdym etapie prac.
Niezbędna ochrona praw dzieci
15 grudniu 2024 r. RPD zwróciła się do MRPiPS z prośbą o podjęcie działań, mających na celu uregulowanie cyfrowej pracy dzieci, w tym zjawiska tzw. kidinfluencingu. Podnosiła wówczas, że brak regulacji prowadzi do naruszania prawa dziecka do ochrony przed wyzyskiem ekonomicznym, a także godzi w jego prywatność i dobrostan psychiczny. Z satysfakcją przyjęła odpowiedź resortu z marca 2025 r., deklarującą gotowość współpracy. Wobec powyższego, a także w obliczu licznych zgłoszeń wpływających do Biura RPD, które wskazują na pilną potrzebę podjęcia działań, Rzeczniczka postanowiła ponownie zwrócić uwagę resortu na tę kwestię.
Milczenie ustawodawcy w tej materii sprawia, że aktywność dziecka w internecie nie jest postrzegana ani jako forma pracy, ani jako szczególna sytuacja wymagająca ochrony. W efekcie małoletni wykorzystywany jest do realizacji interesów ekonomicznych dorosłych i pozbawiony jest statusu podmiotu prawa, którego udział w działalności cyfrowej traktowany jest tak, jakby w ogóle nie istniał.
Dobre praktyki
Monika Horna-Cieślak w poprzednim wystąpieniu wskazywała na rozwiązania przyjęte już we Francji oraz w USA, w stanie Illinois, które mogą stanowić wzór w zakresie ochrony dzieci angażowanych w działalność cyfrową. Od tego czasu nowe regulacje w tym zakresie przyjęto w Kalifornii, a w styczniu 2025 r. w Minnesocie. W tym samym okresie minister ds. dzieci, niepełnosprawności i równości Irlandii wezwał tamtejszy rząd do podjęcia działań legislacyjnych, zwracając uwagę na brak ochrony prawnej wobec dzieci funkcjonujących w przestrzeni internetowej. Wskazał na konieczność stworzenia ram prawnych regulujących zarówno sharenting, jak i pracę małoletnich w roli influencerów.