Monika Horna-Cieślak, Rzeczniczka Praw Dziecka, omówiła w rozmowie z Jędrzejem Witkowskim, prezesem Centrum Edukacji Obywatelskiej sytuację dzieci z doświadczeniem migracji, w tym młodych osób z Ukrainy, w polskich szkołach.
Podczas spotkania, które odbyło się 11 lutego 2026 r. w Biurze RPD przedstawiono raport opracowany na zlecenie Centrum Edukacji Obywatelskiej (CEO) we współpracy z Fundacją International Rescue Committee Polska (IRC).
Najważniejsze wnioski z raportu
Z dokumentu wynika, że polski system edukacji stał się różnorodny narodowościowo i kulturowo. Uczniowie cudzoziemscy obecni są w 67 proc. szkół. Oznacza to także, że w co 3. klasie w Polsce uczą się dzieci z Ukrainy.
Jędrzej Witkowski zauważył, że nie da się jednoznacznie potwierdzić danych dotyczących skali obecności w Polsce dzieci w wieku szkolnym z Ukrainy, ponieważ bazy SIO (Systemu Informacji Oświatowej), ZUS i PESEL nie zostały dokładnie porównane, a istnieją między nimi rozbieżności. Tymczasem porównanie jest konieczne dla weryfikacji, czy wszystkie dzieci w Polsce realizują prawo do edukacji i obowiązek szkolny oraz dla oceny skuteczności rozwiązań w zakresie polityki migracyjnej.
Zdaniem Rzeczniczki Praw Dziecka kluczowe jest, by wszystkie dzieci w Polsce miały zapewniony równy dostęp do edukacji i bezpieczne, stabilne warunki nauki.
Uczniowie z Ukrainy
Część zebranych przez CEO danych zastanawia i niepokoi. Z systemu edukacji wypadają starsi uczniowie z Ukrainy, zwłaszcza między III a IV klasą liceum oraz po I klasie technikum i szkoły branżowej. To nawet ok. 35 proc. rocznika. Nie ma pewności, co dzieje się z tymi osobami.
Spada także liczba uczniów z Ukrainy korzystających z lekcji języka polskiego jako drugiego. Według danych za styczeń 2026 r. wśród uczniów-uchodźców z Ukrainy to tylko 20 proc.