Rzeczniczka Praw Dziecka ponownie zwróciła się do Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej o pilne doprecyzowanie przepisów regulujących kwalifikacje osób pracujących z dziećmi, zwłaszcza w ramach streetworkingu.
Kwalifikacje wychowawców
Monika Horna-Cieślak w piśmie z 26 kwietnia 2026 r. podkreśliła, że obecne przepisy dopuszczają do pracy z dziećmi osoby bez wystarczającego przygotowania merytorycznego i praktycznego. Szczególne wątpliwości budzi możliwość zatrudniania wychowawców z wykształceniem średnim, jeśli posiadają oni jedynie trzyletni staż pracy z dziećmi lub rodziną – bez precyzyjnego określenia charakteru tego doświadczenia.
W ocenie RPD brak jasnych standardów prowadzi do dowolnej interpretacji przepisów i obniżenia jakości wsparcia. Tymczasem praca z dziećmi w kryzysie wymaga wysokich kompetencji, specjalistycznej wiedzy oraz odpowiednich predyspozycji.
Dzieci ulicy – grupa szczególnie zagrożona
RPD zwróciła szczególną uwagę na sytuację dzieci funkcjonujących w przestrzeni ulicznej. Choć formalnie posiadają miejsce zamieszkania, w praktyce większość czasu spędzają poza domem – w warunkach zaniedbania, przemocy i ubóstwa.
Dzieci te często doświadczają przemocy domowej, żyją w skrajnej biedzie lub bezdomności, mają problemy edukacyjne i emocjonalne, są narażone na uzależnienia i zachowania autoagresywne.
Streetworking wymaga ram prawnych
Jednym z głównych problemów jest brak jednoznacznego uregulowania pracy metodą streetworkingu. To prowadzi do trudności m.in. w: reagowaniu na przemoc wobec dzieci, współpracy z rodziną i instytucjami czy prowadzeniu działań interwencyjnych.
Rzeczniczka wskazała na konieczność profesjonalizacji tej formy pracy oraz jej formalnego umocowania w przepisach.
Priorytet: dobro dzieci
RPD nie zgadza się ze stanowiskiem resortu, który uzasadnia złagodzenie wymogów kadrowych trudnościami w znalezieniu pracowników. W jej ocenie priorytetem powinno być dobro dzieci, a nie zwiększanie dostępności kadr. Natomiast przeniesienie odpowiedzialności za dobór kadry na kierowników placówek – przy nieprecyzyjnych przepisach – jest rozwiązaniem niewystarczającym.
Kolejnym problemem jest niejasne określenie zasad współpracy placówek wsparcia dziennego z innymi podmiotami. Obowiązujące przepisy nie precyzują form i zakresu tej współpracy.
Potrzeba precyzyjnych regulacji
Monika Horna-Cieślak zaapelowała do MRPiPS o kompleksowe podejście do problemu i ponowną analizę przepisów z uwzględnieniem realnych potrzeb dzieci. W jej ocenie tylko precyzyjne regulacje, odpowiednio przygotowana kadra oraz skuteczna współpraca instytucji mogą zapewnić dzieciom w kryzysie właściwą ochronę i wsparcie.