Podczas konferencji Brand New(s) w panelu na temat sharentingu głos w imieniu Rzeczniczki Praw Dziecka zabrała Katarzyna Hernandez, dyrektorka Zespołu Edukacji Cyfrowej i Bezpieczeństwa w Sieci BRPD.
19 maja 2026 r. w Warszawie odbyła się kolejna już edycja „Brand New(s)” organizowana przez redakcję Wirtualnemedia.pl.
W wydarzeniu wzięło udział blisko 300 osób, a w panelach na temat AI w książkach i audiobookach, mitycznego attention, świętego Graala YouTube’a, influencer marketingu jutra i sharentingu dyskutowało 30 uczestniczek i uczestników.
Udostępnianie wizerunku i codzienności w sieci
Dyskusję zaczęto od problematyki udostępniania wizerunku i codzienności dzieci w sieci. W dyskusji moderowanej przez Darię Różańską-Danisz, redaktorkę naczelną Wirtualnemedia.pl, udział wzięły: Katarzyna Hernandez – dyrektorka Zespołu Edukacji Cyfrowej i Bezpieczeństwa w Sieci w Biurze Rzeczniczki Praw Dziecka, Karolina Malinowska – psycholożka i influencerka, a także Anna Rywczyńska – kierowniczka Działu Profilaktyki Cyberzagrożeń w NASK oraz Koordynatorka Polskiego Centrum Programu Safer Internet.
Z analiz NASK oraz Ministerstwa Cyfryzacji wynika, że aż 40 proc. polskich rodziców regularnie publikuje w sieci zdjęcia swoich dzieci. Zjawisko to określa się mianem sharentingu. W ciągu roku przeciętny rodzic zamieszcza ok. 72 fotografie i 24 nagrania wideo. Co więcej, 23 proc. dzieci ma swój cyfrowy ślad jeszcze zanim przyjdzie na świat. A raz wprowadzonych do internetu informacji nie da się łatwo usunąć.
Panelistkki mówiły m.in. o konsekwencjach publikowania zdjęć dzieci w sieci – dostępie do metadanych, przerabianiu fotografii techniką deepfake, hejcie ze strony rówieśników i psychologicznych skutkach, jakie może wywoływać cyfrowe dorastanie w social mediach. Z badania Biura RPD „Więcej szacunku dla młodego wizerunku” wynika, że młodzi ludzie publikowanie zdjęć z ich wizerunkiem wskazywali jako najbardziej szkodliwe zjawisko w sieci, obok hejtu i nękania. Natomiast 60 proc. fotografii dzieci na kontach przestępców seksualnych pochodzi z mediów społecznościowych.
Katarzyna Hernandez zaapelowała, by kolekcjonować wspomnienia, budować relacje, a nie skupiać się wyłącznie na tworzeniu contentu. Podkreśliła, że to my, dorośli, dajemy przykład dzieciom.
Sygnały dotyczące sharentingu
Do Biura RPD wciąż napływają zgłoszenia od rodziców, pedagogów i organizacji społecznych wskazujące na negatywne skutki sharentingu – m.in. naruszenia prywatności, cyberprzemoc, nieodwracalność publikacji i psychiczne obciążenie dzieci. Biuro wielokrotnie zwracało uwagę na potrzebę zachowania szczególnej ostrożności przy publikowaniu w sieci danych dotyczących osób małoletnich z poszanowaniem godności i praw dziecka.
Biuro RPD prowadzi też szerokie działania w celu budowy społecznej świadomości i wrażliwości w tym zakresie. Przykładem jest trwająca kampania społeczna „Więcej szacunku dla młodego wizerunku”, która zwraca uwagę na bezpieczeństwo dzieci, prywatność oraz poszanowanie ich praw.
Działania RPD
Rzeczniczka Praw Dziecka w swoich działaniach zwracała też uwagę resortów na problem nadmiernego udostępniania w internecie przez rodziców wizerunku dzieci. Apelowała m.in. o objęcie szczególnym nadzorem fundację działającą w tym obszarze. W tej sprawie pismo do Ministerstwa Cyfryzacji Monika Horna-Cieślak skierowała 19 lipca 2025 r. Tego samego dnia apel RPD został wysłany także do Ministerstwa Rodziny Pracy i Polityki Społecznej, Ministerstwa Edukacji Narodowej, Ministerstwa Sprawiedliwości, UODO.
Zdaniem RPD, szczególnie niepokojącym aspektem tzw. sharentingu (udostępniania przez rodziców relacji z życia ich dzieci w internecie) jest tzw. troll parenting – publikowanie przez opiekunów treści ośmieszających lub kompromitujących dziecko pod pozorem zabawy lub żartu. Takie działania mogą mieć trwały wpływ na rozwój emocjonalny dziecka, a w skrajnych przypadkach stanowić formę przemocy fizycznej i psychicznej.
Fot. Wirtualnemedia.pl