Rzeczniczka Praw Dziecka zwróciła się do prokuratury okręgowej o analizę akt postępowania prowadzonego przez prokuraturę rejonową w sprawie znęcania się przez rodziców nad małoletnim synem.
Monika Horna-Cieślak w piśmie z 2 czerwca 2026 r. wskazała, że sprawę prowadzono pod kątem przestępstwa z art. 207 §1a kodeksu karnego o znęcanie się nad osobą nieporadną ze względu na wiek. Na podstawie zgromadzonego materiału dowodowego prokuratura uznała jednak, że brak jest danych uzasadniających podejrzenie popełnienia przestępstwa. W konsekwencji śledztwo umorzono.
Zdaniem Rzeczniczki Praw Dziecka takie stanowisko prokuratury jednoznacznie godzi w interes małoletniego i jego dobro.
Znęcanie się
U małoletniego ujawniono ślady w postaci obrażeń na szyi. Jak wskazała Rzeczniczka, przemocy wobec małoletniego w żadnym stopniu nie tłumaczą problemy wychowawcze, jakie sprawiał małoletni, zarówno w szkole jak i w domu. U małoletniego zdiagnozowano zespół nadaktywności psychoruchowej z deficytem uwagi. Ze względu na zdiagnozowane zaburzenie neurorozwojowe dziecko potrzebuje indywidualnego podejścia i wsparcia ze strony rodziców. Za takie wsparcie na pewno nie można uznać przemocy fizycznej czy psychicznej.
Stanowisko Rzeczniczki Praw Dziecka
Zdaniem RPD prokuratura rejonowa nie wyczerpała w sprawie inicjatywy dowodowej. W szczególności nie zwróciła się do sąsiadów, czy innych członków rodziny celem weryfikacji zgłaszanej przez małoletniego przemocy. Nie przesłuchano osób, które mogą posiadać istotne informacje dotyczące postępowania.
Monika Horna-Cieślak w piśmie do prokuratury okręgowej o analizę sprawy podkreśliła, że bez uzupełnienia zebranego w sprawie materiału dowodowego nie jest możliwe wydanie merytorycznej decyzji – w szczególności dotyczącej umorzenia śledztwa.
Zdaniem RPD w takich sprawach prokuratura powinna prowadzić działania ze szczególną ostrożnością i starannością.