Rzeczniczka Praw Dziecka kategorycznie nie zgadza się z kolejną decyzją Prokuratury Regionalnej w Gdańsku o umorzeniu śledztwa w sprawie o podejrzenie niedopełnienia obowiązków przez pracowników instytucji publicznych i pomocowych.
– Nie zgadzam się z decyzją prokuratury. Konsekwentnie zamierzam wspierać osoby uprawnione do złożenia zażalenia. Jeżeli decyzja nie zostanie uchylona, osoby reprezentujące Kamilka, złożą subsydiarny akt oskarżenia. Sprawa i tak finalnie trafi do sądu karnego – podkreśla Monika Horna-Cieślak Rzeczniczka Praw Dziecka.
Jest to ponowne umorzenie śledztwa. Poprzednia decyzja w tej sprawie, ze stycznia 2025 r., została częściowo uchylona postanowieniem Sądu Rejonowego w Kielcach z 15 stycznia 2026 r. Sąd zalecił wówczas wykonanie dodatkowych czynności dowodowych i nakazał prokuraturze kontynuowanie śledztwa w sprawie ewentualnych zaniedbań i odpowiedzialności karnej: urzędników, kuratorów sądowych, policjantów, prokuratorów oraz sędziów z wydziałów rodzinnych. W tym zakresie sąd uznał za przedwczesne stanowisko prokuratora o umorzeniu śledztwa.
Teraz, 19 czerwca 2026 r., Prokuratura Regionalna w Gdańsku argumentuje, że nie stwierdzono podstaw do uznania, by wskazani pracownicy nie dopełnili lub zaniechali wykonania obowiązków służbowych, czym wyczerpaliby znamiona przestępstwa z art. 231 § 1 kodeksu karnego.
RPD wraz z organizacjami działającymi na rzecz ochrony dzieci przed przemocą oraz społecznością Kamilka z Częstochowy na przestrzeni ostatnich miesięcy wielokrotnie podkreślała, że sprawa ma wydźwięk kluczowy dla systemowej ochrony dzieci w Polsce.