Rzeczniczka Praw Dziecka skierowała do prokuratury okręgowej wniosek o analizę akt postępowania prokuratury rejonowej w sprawie narażenia małoletniego na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu przez ojca.
Postępowanie umorzono wobec stwierdzenia braku znamion czynu zabronionego.
Monika Horna-Cieślak w piśmie z 19 czerwca 2026 r. wskazała, że wydane w sprawie postanowienie o umorzeniu śledztwa należy uznać za niezasadne lub co najmniej przedwczesne. W sprawie nie ustanowiono bowiem reprezentanta dziecka, czym ograniczono rzeczywistą ochronę jego wolności i praw.
Stan faktyczny
Prokuratura ustaliła, iż ojciec dziecka, przebywając w miejscu zamieszkania z małoletnim synem i wykonując czynności domowe, stracił dziecko z oczu. W konsekwencji braku nadzoru dziecko znalazło się na drodze krajowej. Tam stało się uczestnikiem wypadku drogowego, a na skutek odniesionych obrażeń zmarł.
Argumentacja RPD
Rzeczniczka przyznała, że fakt nieustanowienia w sprawie reprezentanta dziecka wynikał z wyroku sądu opiekuńczego. Jednak wyrok ten uznać należy za wadliwy z uwagi na błędną wykładnię nie znajdującą oparcia w aktualnym stanie prawnym. Ustawodawca bowiem w żaden sposób nie zawęża pojęcia dziecka wyłącznie do dzieci żywych.
Obowiązujący art. 51 § 2a kodeksu postępowania karnego nakazuje wyznaczenie reprezentanta dziecka w sytuacjach określonych w kodeksie rodzinnym i opiekuńczym, a przepisy nie różnicują dzieci żywych i zmarłych. Podobnie status pokrzywdzonego przysługuje także osobie, która poniosła śmierć w wyniku przestępstwa.
Wniosek RPD
Rzeczniczka Praw Dziecka uznała za konieczne wznowienie umorzonego postępowania oraz ponowne złożenie wniosku o ustanowienie reprezentanta dziecka. Dobro pokrzywdzonego dziecka – także zmarłego – wymaga zmiany wcześniejszego postanowienia sądu.