Rzeczniczka Praw Dziecka podjęła interwencję w sprawie przedwczesnego umorzenia postępowania dotyczącego przemocy psychicznej, znęcania się nad dziećmi i wykorzystania małoletnich.
Znęcanie się miało polegać na szarpaniu przez ojca dwóch synów, krzyczeniu na nich, zaniedbywaniu oraz niewłaściwym ubieraniu. W sprawie pojawiły się również informacje dotyczące czynów seksualnych wobec córek. Postępowanie prowadzone przez prokuraturę rejonową zostało umorzone wobec braku danych uzasadniających podejrzenie popełnienia czynu zabronionego.
Pomimo złożenia przez reprezentanta małoletnich zażalenia na postanowienie, sąd rejonowy podtrzymał decyzję procesową prokuratury rejonowej.
Przedwczesne umorzenie
Monika Horna-Cieślak w piśmie do prokuratury okręgowej z 27 lipca 2026 r. wskazała, iż decyzja prokuratury niższego szczebla jawi się jako przedwczesna. Do czynów mogło faktycznie dojść, na co wskazywały zeznania matki. Prokuratura oddaliła wniosek dowodowy w części dotyczącej przeprowadzenia badań ginekologicznych małoletnich dziewczynek, mimo nagrania przekazanego przez matkę małoletnich. W sprawie pojawiło się również zawiadomienie złożone przez uniwersyteckie centrum kliniczne. Mimo sygnałów dzieci o stosowaniu przemocy oraz praktykach seksualnych ojca, świadkowie nie zostali przesłuchani w toku postępowania.
Argumenty RPD
Zdaniem RPD prokuratura rejonowa powinna była ustalić, czy dzieci korzystały z pomocy psychologów, następnie – jeśli rzeczywiście z takiej pomocy korzystały – przesłuchać psychologów na okoliczność treści, które otrzymali w toku prowadzonych terapii.
Rzeczniczka Praw Dziecka w piśmie do prokuratury okręgowej podkreśliła, że sprawa jawi się zdecydowanie jako umorzona przedwcześnie z uwagi na niepełny materiał dowodowy.