Monika Horna-Cieślak zwróciła się do prokuratury okręgowej o przeprowadzenie analizy akt śledztwa dotyczącego podejrzenia zgwałcenia 15-latki. Zdaniem RPD postępowanie zostało umorzone przedwcześnie, a część istotnych czynności dowodowych nie została wykonana.
Dziewczynka poinformowała matkę 4 sierpnia 2023 r., że ok. pięć miesięcy wcześniej została zaatakowana przez nieznanego mężczyznę. Według jej relacji sprawca dopuścił się gwałtu. Pokrzywdzona przez wiele miesięcy nie ujawniała zdarzenia z obawy przed reakcją rodziców.
Decyzje, które zapadły
Pokrzywdzona dwukrotnie wskazała sprawcę: po okazaniu zdjęcia z profilu w mediach społecznościowych oraz podczas okazania tablicy poglądowej w trakcie przesłuchania. Jednocześnie opinia psychologiczna sporządzona na zlecenie prokuratury uznała, że relacja dziewczynki nosi cechy autentycznego przeżycia i nie wskazuje na celowe kłamstwo.
Prokuratura ustaliła również, że telefon sprawcy w okresie objętym śledztwem logował się w miejscu zamieszkania pokrzywdzonej, jak i miejscu zdarzenia.
30 października 2024 r. prokuratura rejonowa umorzyła śledztwo uznając, że zgromadzony materiał dowodowy nie pozwala na stwierdzenie, iż dana osoba była sprawcą przestępstwa.
Argumentacja RPD
Monika Horna-Cieślak stoi na stanowisku, że postępowanie zakończono za wcześnie nie wykonując wszystkich niezbędnych czynności. Podkreśla, że opinia psychologiczna jednoznacznie wskazywała na wiarygodność relacji małoletniej, a sam podejrzany nie potrafił wyjaśnić, co robił w okresie, w którym – według śledczych – mogło dojść do przestępstwa.
Dlatego 5 sierpnia 2026 r. RPD zwróciła się do prokuratury okręgowej o przeprowadzenie analizy akt w ramach nadzoru zwierzchniego oraz ocenę zasadności decyzji o umorzeniu śledztwa. Wniosła także o wykonanie wszystkich niezbędnych czynności dowodowych, które mogą mieć znaczenie dla wyjaśnienia sprawy.