Rzeczniczka Praw Dziecka wniosła do prokuratury okręgowej o przeprowadzenie analizy postępowania prokuratury rejonowej prowadzonego w sprawie znęcania się psychicznego i fizycznego nad dziećmi oraz niedopełnienia obowiązków służbowych przez dyrekcję oraz koordynatorów powiatowego centrum pomocy rodzinie.
Monika Horna-Cieślak w piśmie z 6 sierpnia 2026 r. wskazała, że prokuratura rejonowa umorzyła śledztwo. W ocenie prokuratury zebrany w sprawie materiał dowodowy nie dawał podstaw do przyjęcia, iż dwaj chłopcy mieli doznawać przemocy.
Postanowienie zostało oparte głównie na zeznaniach dorosłych oraz informacjach uzyskanych z powiatowego centrum pomocy rodzinie. Wobec pracowników PCPR również zostało złożone zawiadomienie o niedopełnienie obowiązków w związku z sytuacją małoletnich pokrzywdzonych.
Przedwczesna decyzja o umorzeniu
Zdaniem Moniki Horna-Cieślak decyzja prokuratora jest przedwczesna, a organy ścigania w prowadzonym postępowaniu nie wykorzystały w pełni przysługującej im inicjatywy dowodowej i nie przeprowadziły istotnych z punktu widzenia przedmiotowego postępowania dowodów.
Dowód z przesłuchania małoletnich
Prokuratura odstąpiła od dopuszczenia dowodu z przesłuchania małoletnich pokrzywdzonych. Jak podkreśla Rzeczniczka Praw Dziecka, dowód ten ma charakter fundamentalny i nie może zostać pominięty bez uszczerbku dla prawidłowego ustalenia stanu faktycznego. Zeznania są istotne z uwagi na ustalenie uciążliwości czy też częstotliwości zachowania sprawcy. Mają znaczenie w kontekście weryfikacji, czy przestępne zachowanie ograniczało się do przemocy fizycznej, czy też forma zadawania cierpień godziła w psychikę dziecka.
Przesłuchanie małoletniego pokrzywdzonego w przyjaznym trybie wiąże się z obligatoryjnym udziałem biegłego psychologa, który nie tylko wspomaga prawidłowy przebieg czynności, ale po jej zakończeniu sporządza opinię sądowo-psychologiczną. Opinia ta stanowi niejednokrotnie kluczowe źródło wiedzy o stanie dziecka.
– Brak przesłuchania małoletniego oznacza de facto pozbawienie postępowania materiału dowodowego, który jako jedyny może w sposób bezpośredni potwierdzić lub wykluczyć okoliczności będące przedmiotem sprawy. Co więcej, rezygnacja z przeprowadzenia tego dowodu podważa nie tylko zasadę dążenia do prawdy materialnej, ale również prawo pokrzywdzonych do bycia wysłuchanym w postępowaniu karnym – podkreśliła Monika Horna-Cieślak.
Brak perspektywy drugiej strony
Według Rzeczniczki Praw Dziecka brak w sprawie stanowiska i perspektywy drugiej strony prowadzi do wniosku, iż przeprowadzone postępowanie nie było sprawiedliwe i pomijało najważniejszy dowód, jakim jest perspektywa małoletnich pokrzywdzonych. Dodatkowo, w toku postępowania doszło do kolejnego naruszenia proceduralnego, jakim było nieustanowienia dla małoletnich profesjonalnego pełnomocnika w postaci reprezentanta.