Rzeczniczka Praw Dziecka zaskarżyła do sądu rejonowego postanowienie na odmowę wszczęcia postępowania w sprawie pozostawienia wychowanków Młodzieżowego Ośrodku Wychowawczego bez opieki.
Monika Horna-Cieślak w zażaleniu z 9 sierpnia 2026 r. wskazała, że decyzja organów ścigania została podjęta przedwcześnie, a zgromadzony materiał dowodowy wskazuje na istnienie uzasadnionego podejrzenia popełnienia przestępstwa narażenia przez wychowawcę MOW na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu jego wychowanków.
Realne zagrożenie dla wychowanków
Zdaniem RPD organy ścigania błędnie uznały, iż zachowanie wychowawcy nie wyczerpuje znamion czynu zabronionego określonego w art. 160 § 2 k.k. (zgodnie którym sprawca naraża osobę na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu, a jednocześnie ciąży na nim prawny, szczególny obowiązek opieki nad tą osobą). Wychowawca pełniący dyżur w ośrodku był gwarantem bezpieczeństwa podopiecznych, a jego podstawowym obowiązkiem było sprawowanie stałego nadzoru nad wychowankami. Tymczasem ustalenia postępowania dyscyplinarnego potwierdziły, że dwukrotnie opuścił teren placówki, pozostawiając grupy wychowanków bez opieki, co doprowadziło do ich samowolnego oddalenia się z ośrodka. Takie zachowanie stworzyło realne i bezpośrednie zagrożenie dla życia i zdrowia wychowanków, niezależnie od tego, że ostatecznie nie doszło do tragicznych następstw.
Zarzuty wobec decyzji prokuratury
Rzeczniczka zwróciła uwagę, że organy ścigania pominęły znaczenie materiału dowodowego, w tym zapisu monitoringu oraz ustaleń komisji dyscyplinarnej, która uznała zachowanie wychowawcy za poważne naruszenie obowiązków zawodowych i wymierzyła mu najsurowszą karę dyscyplinarną. Podkreśliła, że choć orzeczenie dyscyplinarne nie przesądza o odpowiedzialności karnej, to jednak stanowi istotny dowód potwierdzający zarówno fakt opuszczenia miejsca pracy, jak i pozostawienia wychowanków bez opieki.
Również postępowanie przygotowawcze nie zostało przeprowadzone w sposób wszechstronny. Organy nie wyjaśniły wpływu pozostawienia wychowanków bez nadzoru na powstałe zagrożenie, nie ustaliły okoliczności samowolnego oddalenia się z placówki ani nie przeanalizowały znaczenia ustaleń dotyczących stanu trzeźwości wychowawcy w czasie pełnienia obowiązków służbowych.
Wniosek Rzeczniczki Praw Dziecka
W ocenie RPD wyżej wskazane zaniechania uniemożliwiają prawidłową ocenę, czy zachodzi uzasadnione podejrzenie popełnienia czynu zabronionego.
Dlatego też Rzeczniczka wniosła do sądu rejonowego o uchylenie postanowienia o odmowie wszczęcia dochodzenia w całości oraz zobowiązanie prokuratury do podjęcia śledztwa i przeprowadzenia niezbędnego postępowania dowodowego.