Skip to:

Jak skuteczniej dbać o prawa dzieci, które cierpią przez rozstanie swoich rodziców, pochodzących z różnych krajów? Jak zmienić podejście urzędów i instytucji do rozwiązywania międzynarodowych problemów rodzinnych, by powstrzymać wzrost uprowadzeń rodzicielskich? Na te bardzo ważne pytania starali się odpowiedzieć uczestnicy polsko-niemieckiej konferencji „Dobro dziecka w postępowaniach transgranicznych” w konsulacie generalnym RP w Monachium, wśród nich Rzecznik Praw Dziecka Mikołaj Pawlak.

– Co roku do mojego Biura wpływa około 100 spraw toczących się na podstawie Konwencji haskiej, dotyczącej cywilnych aspektów uprowadzenia dziecka za granicę. W sprawach tych w szczególności badam, czy nie zaszły okoliczności, które ze względu na dobro dziecka, uzasadniają odmowę wydania dziecka za granicę i czy powrót małoletniego do kraju, z którego został uprowadzony, nie wiąże się dla niego ze szkodą fizyczną, psychiczną bądź postawieniem w sytuacji nie do zniesienia. W wielu sprawach wnoszę o przeprowadzenie przez sąd dowodu z opinii biegłych - mówił Rzecznik Praw Dziecka w otwierającym czwartkową konferencję wystąpieniu. Rzecznik przedstawił swoją rolę w takich postępowaniach i napotykane problemy we współpracy z zagranicznymi partnerami, na podstawie konkretnych spraw, w których uczestniczył.

Podkreślił też wagę wysłuchania dziecka jako istotnego dowodu w postępowaniach transgranicznych, zaznaczając, że słusznie sądy coraz częściej sięgają po ten środek, bowiem to dziecko jest w centrum tych postępowań.

W spotkaniu w konsulacie RP w stolicy niemieckiej Bawarii oprócz Rzecznika Praw Dziecka wzięli udział przedstawiciele polskiego Ministerstwa Sprawiedliwości oraz Ministerstwa Spraw Zagranicznych, konsul generalny RP w Monachium Andrzej Osiak, a ze strony niemieckiej przedstawiciele bawarskich urzędów do spraw młodzieży oraz przedstawiciele tamtejszego sądownictwa, w tym przewodniczący wydziału Sądu Rejonowego w Monachium R. Schneider.

Przedstawiciel Ministerstwa Sprawiedliwości, prokurator Łukasz Zygmunt wskazał na wzrost spraw o uprowadzenia – w 2017 r. aż o 41 procent w stosunku do roku 2016 (162 uprowadzenia dzieci z Polski, a 106 – do Polski). Przybliżył zmiany przepisów, które weszły w życie w sierpniu 2018 r. i zmieniły przebieg postępowań sądowych w trybie Konwencji haskiej. Podkreślił ustanowienie terminu sześciu tygodni w każdej z dwóch instancji, wprowadzenie obowiązku adwokackiego i obowiązku sporządzania przez sąd pisemnych uzasadnień do orzeczeń w sprawach z Konwencji haskiej oraz dodaną możliwość wniesienia skargi kasacyjnej (również przez Rzecznika Praw Dziecka).

Następnie nasi przedstawiciele wysłuchali wystąpień niemieckich urzędników z Monachium, Ragensburga i Deggendorfu, m.in. o działaniach Jugendamtu w przypadkach zagrożenia dobra dziecka i sprawach dotyczących uprowadzenia przez rodzica dziecka za granicę, prowadzonych w trybie konwencji haskiej. Sędzia R. Schneider zwrócił uwagę na niektóre problemy powstające podczas orzekania - w sprawach dotyczących uprowadzeń - na podstawie Konwencji haskiej. Zaznaczył, że naczelnym celem Konwencji jest powrót dziecka do miejsca zwykłego pobytu. Stwierdził też, że sześć tygodni na wydanie orzeczenia to z kolei zbyt mało, aby uzyskać np. opinię biegłego psychologa. Zdarzają się też jego zdaniem problemy z ustaleniem miejsca zwykłego pobytu dziecka, czemu sprzyja swoboda migracyjna w strefie Schengen.

Obie strony wskazywały, że takie spotkania powinny być kontynuowane, następuje bowiem podczas nich wymiana fachowej wiedzy, kontaktów i doświadczeń. A polscy dyplomaci w Niemczech zamierzają doprowadzić do podobnej współpracy z urzędami w innych regionach tego kraju. Rzecznik Praw Dziecka wyraził też nadzieję, że tego typu konferencje staną się początkiem dobrej i owocnej współpracy pomiędzy odpowiednimi instytucjami i służbami w Polsce, i w Niemczech.

- Wierzę, że taka współpraca pozwoli na pełniejsze zabezpieczenie praw dzieci i ich rodzin w obu naszych państwach, a dzisiejsza wymiana poglądów i doświadczeń pomoże wypracować w przyszłości skuteczniejsze narzędzia zapewnienia małoletnim należnej im ochrony w postępowaniach o charakterze międzynarodowym – zaznaczył Rzecznik Praw Dziecka Mikołaj Pawlak.